27 grudnia: Z Janem i bez Jana. Krótka opowieść o wrocławskim herbie

Dnia 27 grudnia w Kościele katolickim przypada wspomnienie św. Jana Ewangelisty. Ten jeden z dwunastu apostołów Jezusa, prawdopodobnie autor Ewangelii i Apokalipsy, święty także w kościele ormiańskim i koptyjskim, patron kreślarzy i wdów, jest szczególnie związany z Wrocławiem. Jego podobizna znajduje się w herbie Wrocławia. Herb zmieniał się jednak wraz ze przemianami politycznymi na Śląsku. Zdarzało się, że dla Ewangelisty brakowało miejsca.

Pierwszy herb stolicy Dolnego Śląska nadano na dworze Ferdynanda I Habsburga (1503–1564), króla Czech i Węgier. Cesarz doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jakie zadanie pełni herb: to nie tylko reprezentacja miasta i jego samorządu, ale również opowieść o jego tradycji i korzeniach. Tradycja ta była już bogata: miasto po raz pierwszy lokowano prawdopodobnie w 1242 roku, od dawna też posiadało już własną pieczęć. Przedstawiała ona dwugłowego orła, co miało świadczyć o powadze i potędze miasta. Ta z pozoru odległa historia będzie miała istotne znaczenie dla najnowszych dziejów stolicy Dolnego Śląska.

W 1292 roku miejscy rajcy ustanowili nową pieczęć: znacznie większą, mającą niemal 80 mm średnicy. Dwugłowego orła zastąpił na niej Jan Chrzciciel, wizerunek kościoła oraz napis: Sigillum Civitatis Wratislavie. Orzeł, ale śląski, pozostał symbolem miejskich ławników oraz wójta – ówczesnych władz miasta. To właśnie władze miejskie poprosiły Habsburga o nadanie herbu. Łącznie z licznymi przywilejami dla miasta i mieszczan został on zatwierdzony przez cesarza Karola V... Z błędem.


Po lewej: Najstarsza znana pieczęć Wrocławia z 1262 roku. Heraldycy nie są zgodni co do genezy wizerunku dwugłowego, symetrycznego orła. Często wskazuje się, że jest to połączenie dwóch orłów: polskiego i śląskiego, dolno- i górnośląskiego lub orła książąt wrocławskich i orła św. Jana Ewangelisty. Według innych interpretacji jest to jeden, ale dwugłowy orzeł

Po prawej: Pieczęć Wrocławia z końca XIII wieku przedstawiająca św. Jana Chrzciciela w pełnej postaci, kroczącego z wyciągniętą i wzniesioną ręką. Za nim w architektonicznym obramowaniu przedstawiono mury forteczne z dwiema bramami po bokach, z basztami powyżej murów oraz szczytami świątyń. W otoku umieszczono napis: SIGILLVUM CIVITATIS WRATISLAVIE. Najstarszy dokument, na którym zachował się odcisk tej pieczęci, pochodzi z 1292 roku, zaś pieczęć w tej postaci stosowana była najprawdopodobniej do 1327 roku. W późniejszych latach na kolejnych pieczęciach wizerunek świętego oraz architektury wyobrażonej za nim nieco zmodyfikowano


Jan i Jan, czyli co tu się dzieje?

Tarcza herbu nadanego przez cesarza była podzielona na pięć pól. Na samym środku znajdowała się odcięta głowa Jana Chrzciciela, patrona wrocławskiej katedry. W polu czerwonym, patrząc na wprost w lewym górnym rogu, umieszczono wspiętego na tylnych łapach lwa w koronie. Był to symbol przynależności Śląska do Czech. Na sąsiednim polu, patrząc w prawo, znajdowała się podobizna czarnego śląskiego orła – symbolu Piastów. W lewym, dolnym rogu umieszczono inicjał miasta. A w ostatnim... no właśnie, co miało być w ostatnim? W dokumencie przesłanym władzom miasta z Pragi instruowano, aby znalazł się tam… Jan Chrzciciel. Ale kaznodzieja przecież widniał już w herbie. Rada miejska musiała poprosić kancelarię cesarską o wyjaśnienia. W lipcu 1530 roku przesłano poprawiony dokument wraz z rysunkiem. W brakującym polu miało znajdować się popiersie Jana Ewangelisty opartego o odwróconą koronę – symbol kaplicy ratuszowej. „Nadajemy wam i waszym potomkom nowy herb miejski, mianowicie tarczę z głową św. Jana Chrzciciela, z czterema innymi tarczami wokół, w tym na górnej białego lwa, na drugiej czarnego orła na żółtym polu po lewej stronie wielkiej tarczy, na trzeciej po lewej stronie głowę św. Jana Ewangelisty, który u was i u waszych przodków był od wielu lat w czci i poważaniu. A w czwartej najniższej tarczy literę »W«, co oznacza imię Wratislay, tego który pierwszy zbudował miasto Presslaw i nadał mu imię Wratislavia” – zapisano w przywileju herbowym.


Pięciopolowy herb Wrocławia używany w latach 1530–1938 oraz 1945 –1948


Ten wizerunek, nieznacznie zmieniony, towarzyszy wrocławianom do dziś. Nie zawsze jednak tak było. W 1938 roku nowe, nazistowskie władze miasta uznały, że cesarski herb jest zbyt słowiański i ma zbyt dużo odwołań do chrześcijaństwa. Postanowili więc wprowadzić na sztandary własną propozycję. Dla Jana Ewangelisty miejsca na niej zabrakło.

Chwała bohaterom

W 1938 roku rządzący prowincją Gauleiter Josef Wagner nakazał dyskretne usunięcie z mapy wszystkich nazw zawierających słowo „piast”. „Istnieją naukowe podstawy by wątpić, czy można książąt piastowskich nazwać Niemcami” – twierdził. Ogółem przez cztery lata, do 1939 roku zmieniono blisko tysiąc nazw. Dnia 19 października 1938 wprowadzono też nowy, bardziej odpowiadający duchowi czasu, herb miejski. O ile herb cesarski był ikonografią wielokulturowej i etnicznej różnorodności miasta, o tyle nazistowska propozycja miała ilustrować bohaterstwo i oddawać cześć dzielnym mieszkańcom nadoodrzańskiej metropolii, a także nawiązywać do herbu Trzeciej Rzeszy.

Wizualnie herb znacznie uproszczono. Podzielono go w pionie na dwa elementy. Na górze tarczy umieszczono orła, co stanowiło nawiązanie do symbolu Rzeszy, na dole: Krzyż Żelazny – jedno z najbardziej znanych odznaczeń wojskowych ustanowione we Wrocławiu w 1813 roku przez Fryderyka Wilhelma III. Autorem tej wizji herbu był SS-Oberführer Hans Herbert Schweizer, grafik i karykaturzysta, który nie miał kompetencji heraldyka – znawcy symboliki herbowej. Również jego związki z Wrocławiem były epizodyczne. Nazistowskim władzom jednak to nie przeszkadzało. „Brunatny” herb towarzyszył Breslauerom przez następne sześć lat.


Herb Wrocławia używany w latach 1938–1945


Po upadku Trzeciej Rzeszy i objęciu Wrocławia przez polską administrację przywrócono na sztandary herb cesarski. Nie na długo jednak. W 1948 roku nastąpiła kolejna zmiana: za oficjalny uznano herb opracowany przez znanego historyka Karola Maleczyńskiego. Również bez Jana Ewangelisty.

Precz z historią, niech żyje historia

Herb przedstawiony przez Maleczyńskiego był, podobnie jak ten z 1938 roku, dwupolowy, podzielony jednak w pionie. Nawiązywał do miejskiej pieczęci pochodzącej z XIII wieku i przedstawiającej dwugłowego orła. Herb z 1948 roku zawierał dwa złączone „półorły”. Po lewej stronie umieszczono Orła Białego, po prawej czarnego orła śląskiego. Jest to niezwykle proste nawiązanie to idei powrotu śląskiego Wrocławia w granice Polski lansowanego przez nowe władze po 1945 roku. W schematycznym wyobrażeniu zabrakło nie tylko miejsca dla Jana Ewangelisty, ale również jakiejkolwiek wzmianki o bogatej przeszłości miasta.


Po lewej: Herb Wrocławia stosowany w latach 1948–1990
Po prawej: Herb Wrocławia wprowadzony w 1990 roku i obowiązujący do dziś


Pięciopolowe herby Wrocławia widniejące w różnych miejscach w mieście, przedstawiające m.in. Jana Ewangelistę (w dolnym prawym polu). Od lewej: herb na hali targowej przy ulicy Piaskowej, na Liceum Ogólnokształcącym nr VII przy ulicy Kruczej oraz na Ratuszu. Fot. Marcin Bradke / Centrum Historii Zajezdnia


W 1990 roku, po przemianach politycznych w Polsce oraz restauracji samorządu, Rada Miejska Wrocławia zdecydowała, że symbolem miasta powinien być jednak herb cesarski. Pięć lat później herb unowocześniono, zmieniono m.in. twarz Jana Chrzciciela, niektóre elementy uproszczono. Herb w tej formie obowiązuje do dziś [zob. także Wrocławskie Historie z 19 czerwca: Dwie wizje a herb jeden, czyli spór o imponderabilia].

dr Joanna Hytrek-Hryciuk
historyczka
History in progress

Bibliografia:
– Gumowski M., Herby miast polskich, Warszawa 1960.
– Hytrek-Hryciuk J., Między prywatnym a publicznym. Życie codzienne we Wrocławiu 1938–1944, Wrocław 2019.
– Żerelik R., Nowy herb na nowe czasy. Symbolika miejska Wrocławia w czasie II wojny światowej, [w:] Festung Breslau. Historia i pamięć, red. T. Głowiński, Wrocław 2009.