19 listopada: Brunon Grajek – as polskiego wywiadu

Brunon Kilian Grajek, zwany także Bronisławem Grajkiem, a w skrócie Gärtnerem – major saperów Wojska Polskiego, oficer Oddziału II Sztabu Generalnego i Polskich Sił Zbrojnych. Choć jego nazwisko sprawiało wrażenie niepozorne, to w stylu agenta Jej Królewskiej Mości udało mu się stworzyć na terenie dawnego Breslau siatkę wywiadowczą służącą polskiej sprawie. To dzięki jego licznym tajnym meldunkom zidentyfikowano tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej jednostki niemieckie kierowane przez węzeł kolejowy w Żaganiu.

Brunon Kilian Grajek urodził się 30 marca 1899 roku w Berlinie w okręgu administracyjnym Spandau. Jego rodzice byli prostymi ludźmi. Ojciec, Michał Grajek, główny żywiciel rodziny, był siodlarzem. Matka Stanisława pochodziła z rodziny Genga. Całe swoje dzieciństwo aż do egzaminu dojrzałości Brunon spędził w Berlinie. Dnia 15 czerwca 1917 roku dostał wezwanie do stawienia się do wojska niemieckiego, przydzielono go do 5. batalionu saperów gwardii na terenie Berlina. Następnie po przeszkoleniu w 1918 roku trafił na front zachodni, gdzie po niespełna dwóch miesiącach został poważnie ranny. Został odesłany z powrotem do Berlina celem hospitalizacji. W czasie długiej rekonwalescencji poczuł głód nauki. Wybrał studia architektoniczne na politechnice w Charlottenburgu w prowincji brandenburskiej.

W 1919 roku na wieść o wybuchu powstania wielkopolskiego postanowił uciec do Wielkopolski. Na miejscu zgłosił się do I batalionu saperów wielkopolskich. Po szkoleniu jako pełnoprawny żołnierz brał udział w działaniach wojennych pod miastem Jutrosinem (dzisiejszy powiat rawicki) oraz Czarnkowem nad Notecią. Jego batalion zdobył również Bydgoszcz i Fordon (dzisiejsza dzielnica Bydgoszczy). To właśnie w Bydgoszczy poznał swoja wybrankę serca, Marię Kryger, którą poślubił w 1926 roku.

Po zdaniu egzaminów oficerskich 16 października 1919 roku otrzymał nominację na podporucznika, którą osobiście podpisał marszałek Józef Piłsudski przebywający w tym czasie w Poznaniu. Radość z nominacji nie trwała zbyt długo, ponieważ wkrótce młody podporucznik został wysłany na front walki z bolszewikami. Jego XV batalion saperów wsławił się w wyprawie kijowskiej oraz na froncie litewsko-białoruskim. Po ogłoszeniu rozejmu powrócił do Poznania, gdzie odznaczono go Orderem Virtuti Militari V klasy.

W 1922 roku został zweryfikowany w stopniu porucznika. Na początku dwudziestolecia międzywojennego służył wpierw w 8. pułku saperów w Toruniu, następnie w Przemyślu i Poznaniu. Po dziesięciu latach postanowił opuścić wojsko, gdyż został nominowany przez Radę Miejską Krzywina (woj. wielkopolskie) na stanowisko burmistrza. Wojewoda poznański nie zatwierdził jednak tej nominacji, Brunon grajek musiał więc zmienić swoje plany. Postanowił powrócić do tego, na czym znał się najlepiej: służenia ojczyźnie.

W 1936 roku został skierowany do II Oddziału Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Już 7 grudnia tego samego roku dostrzeżono jego potencjał: znał płynnie język niemiecki i był osobą niezwykle inteligentną. Wraz z żoną został wysłany do ówczesnego miasta Breslau do pracy w polskim konsulacie.

W Breslau bardzo prężnie działała już placówka konsularna, która została utworzona 22 maja 1920 roku [zob. Wrocławskie Historie z 22 maja: Cząstka Polski w Breslau, czyli o Konsulacie RP]. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości sytuacja Polaków mieszkających na terenie Niemiec uległa diametralnej zmianie. Wielu z nich postanowiło wrócić do ojczyzny. Według przedwojennych szacunków po 1918 roku w Breslau pozostało tylko ok. 4 tysięcy Polaków deklarujących swoją przynależność do tych terenów. Warto zwrócić uwagę, że niemieckie społeczeństwo po odzyskaniu przez Polaków niepodległości zaczęło się do nich odnosić z pogardą na każdym kroku, dlatego bardzo istotna wydawała się troska o nich. W miarę upływu czasu sytuacja nie zmieniała się na lepszą, w latach 30. XX wieku z chwilą dojścia nazistów do władzy dochodziło do wielu zamieszek na tle narodowościowym. Agresja skierowana była także na polskich żydów. To m.in. takie osoby wspierał konsulat.

Pierwszy konsulat utworzono w miejsce Polskiego Biura Paszportowego przy Neue Gasse 18 (ob. ul. Nowa ­– niestety kamienica nie dotrwała do dzisiejszych czasów). Gdy w 1936 roku do miasta przybył mjr. Brunon Kilian Grajek z tajną misją ekspozytury wywiadu o kryptonimie „Adrian”, siedziba konsulatu znajdowała się przy Freiburgerstrasse 7 (ob. ul. Świebodzka – ten odcinek już też nie istnieje). Grajek przyjął wtedy niemiecko brzmiący pseudonim Gärtner.

Aby nie zostać od razu zdekonspirowanym, odbył, jak każdy inny pracownik, praktykę wdrożeniową na wszystkich wydziałach konsulatu. Docelowym wydziałem Brunona Grajka został referat prasowy w wydziale opiekującym się polskimi emigrantami. Dzięki temu, nie wzbudzając podejrzeń miejscowych władz, miał możliwość częstego przemieszczania się po całym Dolnym Śląsku, gdzie odwiedzał skupiska zamieszkałe przez Polaków. Docierał do wielu klas społecznych w tym robotników, rolników. Aby móc szybciej kontaktować się ze swoimi „źródłami”, wykazał się niezwykłym sprytem, a zarazem profesjonalizmem. Gdy tylko znalazł się na placówce, poczynił starania o uzyskanie niemieckiego prawa jazdy, które po krótkim szkoleniu i egzaminie otrzymał. Równocześnie, aby nie wzbudzać podejrzeń, jako osoba prywatna dokonał zakupu na raty pojazdu na niemieckich tablicach rejestracyjnych – „kupno na raty jest dobrym sposobem zamaskowania źródeł finansowania kierownika placówki” – brzmiała wskazówka Centrali. Samochód był też raczej niepozorny – bardzo popularne na drogach auto marki DKW-Meister-Klasse (Corbio).

Wszystkie te działania miały na celu rozbudowę łączności polskiej ekspozytury z centralą wywiadu w Warszawie. Spotkania z Polakami służyły pozyskaniu siatki informatorów, w tym danych politycznych, handlowych, artystycznych i naukowych niezwykle cennych dla wywiadu. Innym cennym kontaktem Brunona Grajka były aranżowane spotkania towarzyskie z Joachimem Saegerem NSDAP – Kreis Führerem i SA-mannem i jego żoną, a także Lidią Alexander, żoną Alexandra, który był agentem Joachima Saegera, a zarazem dyrektorem firmy Milag (przedsiębiorstwo materiałów pędnych).

Urządzona i sprawnie funkcjonująca placówka wywiadowcza utworzona przez Brunona Grajka działała na Dolnym Śląsku aż do końca sierpnia 1939 roku, co świadczy o bardzo dobrej konspiracji we wszelkich działaniach. Na jej terenie Brunon Grajek zorganizował również bardzo sprytnie ukryte w jednej z łazienek laboratorium fotograficzne. Jednym z większych sukcesów majora był werbunek polskiego kolejarza z Żagania, który bardzo szczegółowo poinformował w swoich meldunkach o ruchach wojsk niemieckich, były to liczne transporty przejeżdżające przez węzeł kolejowy w Żaganiu. Informacje te pozwoliły władzom polskim na identyfikację prawie wszystkich jednostek Wehrmachtu skierowanych na Śląsk w ramach przygotowania ataku na terytorium Polski we wrześniu 1939 roku.

W obliczu dekonspiracji, a co za tym idzie aresztowania, Brunon Grajek postanowił wyjechać do Polski. Po klęsce wrześniowej służył jeszcze w Wojsku Polskim we Francji, a następnie w Wielkiej Brytanii. Pracował w Sztabie Naczelnego Wodza. Służył także w 2. korpusie we Włoszech. Po wojnie został urzędnikiem bankowym w Londynie, gdzie osiadł wraz z żoną stałe. Zmarł 19 lutego 1985 roku w stolicy Wielkiej Brytanii.


Bibliografia:
Romuald Gelles, Dom z Białym Orłem. Konsulat RP we Wrocławiu, Wrocław 1992.
Ryszard Rybka, Kamil Stepan: Rocznik Oficerski 1939. Stan na dzień 23 marca 1939, Kraków 2006.

Piotr Wilkowski
specjalista ds. obsługi publiczności
Dział Obsługi Centrum Historii Zajezdnia