15 grudnia: Książkę polską pilnie kupię - pierwsze księgarnie w powojennym Wrocławiu

Wymiana ludności, jaka dokonała się na Dolnym Śląsku po zakończeniu drugiej wojny światowej, sprawiła, że nowi mieszkańcy Wrocławia i okolicznych miejscowości mieli do dyspozycji wiele utworów drukowanych w języku niemieckim. Problemem był jednakże dostęp do książki w ich rodzimym języku – polskim. W pierwszym, pionierskim okresie skupiono się na wydawaniu na Dolnym Śląsku różnorodnych publikacji, powstać musiały więc także miejsca, w których takie dzieła można było nabyć. Jedynym z pierwszych była Księgarnia Naukowa przy ulicy Wita Stwosza, otwarta dokładnie 15 grudnia 1945 roku.

Jeszcze w czerwcu 1949 roku „Trybuna Robotnicza” donosiła o potrzebie dostępu do dobrej książki na podstawie przeprowadzonej wśród czytelników ankiety. Autor wzmianki W ofensywie dobrej książki podkreślał: „Fakt, że w ankiecie zabierali głos ludzie w różnym wieku, różnych zawodów, górnik i nauczyciel, [...] 12-letni uczeń i 70-letnia gospodyni domowa jest w pewnej mierze wskaźnikiem powszechności problemów związanych z książką. Niezwykła różnorodność tematyki książek [...] sprawia, że ludzie szukają w nich wiedzy, piękna i odpoczynku. Szukają – i nie zawsze znajdują. Bo natrafienie na właściwą książkę […] jest niekiedy rzeczą trudną”.

Natrafienie na właściwą książkę w powojennym Wrocławiu mogło być trudne także z innych względów: otwarcie antykwariatu czy księgarni w zrujnowanym działaniami wojennymi mieście nie należało do rzeczy prostych. Brak dostępu do lokali, sprzętów czy wreszcie samych książek stanowił bolączkę przybywających na Dolny Śląsk w 1945 roku. Na szczęście dość szybko znalazły się osoby, które zdecydowały się podjąć trud udostępnienia polskojęzycznej książki osadnikom Ziem Odzyskanych. Jednym z ważnych punktów na mapie Wrocławia była właśnie Księgarnia Naukowa przy ulicy Wita Stwosza 3. Znajdowała się w samym centrum pokrytego gruzami miasta i była prowadzona przez Juliana Truchlińskiego i Zdzisława Wawrzyckiego. Mieszkańcy mogli kupować w tym miejscu książki dokładnie do 14 sierpnia 1950 roku, kiedy to placówkę zlikwidowano.

Choć Księgarnia Naukowa była miejscem ważnym, to jednak nie jednym. Nie była to również pierwsza powojenna księgarnia w stolicy Dolnego Śląska. Brak dziś dokładnych informacji odnośnie tego pionierskiego okresu, za pierwszą powojenną księgarnię uznaje się jednak placówkę należącą do Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik”. Otwarto ją w październiku 1945 roku, prowadził ją Tadeusz Jarmicki, a lokal znajdował się przy ul. Krupniczej 13. Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik” miała także drugą siedzibę we Wrocławiu – przy ul. Jedności Narodowej 45.


Stempel księgarni Michała Bokajły - jednej z pierwszych wrocławskich księgarni,
Fot. domena publiczna


Kolejną księgarnią, o której nie można zapominać, wspominając pierwsze lata polskiego Wrocławia, jest Księgarnia Michała Bokajły. Mieściła się ona przy ul. Szewskiej 8. Podczas spaceru ulicą Oławską zajrzeć można było również do pobliskiej księgarni F. Orzechowskiego.

Wiele wydawnictw, które od 1945 roku prowadziły działalność we Wrocławiu lub okolicach, posiadało również swoje punkty dystrybucyjne. Z perspektywy czasu trudno ustalić, czy już w listopadzie 1945 czy dopiero w lutym następnego roku otwarto księgarnię „Nauka i Wiedza” przy ul. Kołłątaja. Jej kierownikiem był Jan Fok. W tym miejscu książki można było także wypożyczyć. Znajdowało się tam również przedstawicielstwo krakowskiego wydawnictwa, gdyż początkowo „Nauka i Wiedza” nie drukowała we Wrocławiu żadnych publikacji. Sytuacja zmieniła się w 1946 roku: przedsiębiorstwo Jana Foka wydało wtedy pierwszy plan miasta i przewodnik po Wrocławiu.

Kwiecień 1946 roku to miesiąc, w którym przy ul. Pomorskiej swoją siedzibę otworzyła księgarnia „Dobra Książka” działająca także jako księgarnia wydawnicza, wysyłkowa i wypożyczalnia. Przedsiębiorstwem kierował Wacław Bembnowicz. Z kolei student prawa Sobiesław Piontek przy ul. Henryka Pobożnego otworzył Księgarnię Akademicką. Wydawała ona podręczniki, nuty, działała także jako antykwariat. Funkcjonowała od w czerwca 1946 roku do marca 1948 roku.

Jedno z pierwszych miejsc, gdzie można było nabyć książki, otworzył również Zbysław Arct, zrobił to 22 lipca 1946 roku, a księgarnia znajdowała się przy ul. Kołłątaja 21. Zakłady Wydawnicze M. Arcta we Wrocławiu publikowały przede wszystkim książki dla dzieci i młodzieży, a otwarcie sklepu miało pomóc w ich dystrybucji. Księgarnia zmieniała swoją lokalizację, przenosząc się w 1947 roku na ul. Świerczewskiego do budynku hotelu „Piast” (dziś ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego), a następnie do Rynku. Jednocześnie przy ul. Rejtana 1 funkcjonowała hurtownia, skąd książki wyruszały do księgarń całego Dolnego Śląska. Wydawnictwo M. Arcta funkcjonowało we Wrocławiu przez trzy lata, kończąc działalność w czerwcu 1948 roku. Księgarnia należąca do spółki wykupiona została przez Spółdzielnię Wydawniczą „Książka”. Spółdzielnia ta była obecna na wrocławskim rynku księgarskim już wcześniej. Pierwszą placówkę otwarła w lipcu 1946 roku przy ul. Jedności Narodowej 62.

Spacerujący po centrum Wrocławia mieszkańcy mogli kupić książki również przy placu Solnym 11. Od grudnia 1946 do października 1949 roku działała tam prowadzona przez Eugenię i Stefana Trzcińskich księgarnia-antykwariat „Dom Książki Polskiej”. Małżeństwo Trzcińskich prowadziło również swoje wydawnictwo.

Niektóre księgarnie swoją obecność na rynku rozpoczynały jako wypożyczalnie. Przykładem może być „Mól książkowy”, w późniejszym okresie znana jako „Księgarnia wrocławska – wypożyczalnia książek”. Wypożyczalnia dostępna była dla mieszkańców miasta od sierpnia 1945 roku. W późniejszym okresie rozpoczęła również sprzedaż książek, a także działalność wydawniczą. Osobą odpowiedzialną za funkcjonowanie firmy była Maria z Holeksów Moskalowa. Do listopada 1950 roku księgarnię można było odwiedzać przy pl. Teatralnym.

Pośród księgarni, które powstały w pierwszym okresie po wojnie, nie można zapomnieć także o antykwariatach. Jednym z nich był mieszczący się przy ul. Kuźniczej 36/38 antykwariat Józefa Lacha. Niedaleko, bo w Rynku, mieścił się również antykwariat naukowy założony w 1948 roku przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej.

Właściciele wrocławskich księgarni, choć nieustannie napotykali wiele problemów, niestrudzenie rozwijali swoją działalność. Wydawcy, księgarze czy bibliotekarze zdawali sobie sprawę z konieczności udostępnienia mieszkańcom polskojęzycznych wydawnictw w jeszcze niedawno niemieckim mieście. Pionierski okres tych prywatnych przedsiębiorstw kończył się najczęściej na przełomie lat 40. i 50. XX wieku, kiedy to zarówno spółki wydawnicze, jak i pojedyncze księgarnie przechodziły na własność skarbu państwa.

O tych pierwszych księgarniach i antykwariatach warto pamiętać podczas spaceru po Wrocławiu, gdyż wiele współczesnych placówek tego typu również może pochwalić się długą historią. Może w którejś z nich kryje się publikacja warta włączenia do domowego księgozbioru?

Joanna Mirocha
przewodnik w Centrum Historii Zajezdnia