15 listopada: Uniwersytet i Politechnika – wielki start

„15 listopada 1945 roku był podobno bardzo zimny i mimo kopcącego żelaznego piecyka, zwanego kozą, w kącie sali nazywanej później Małą Elektryczną, a obecnie »nowocześnie« salą 305 A-5, panował dokuczliwy ziąb. W sali tej zebrało się między godziną 9.15 a 9.30 dwudziestu kilku młodych mężczyzn – choć już nie młodzieńców [...]. Zebrali się, aby wysłuchać wykładu z maszyn elektrycznych, wygłoszonego przez prof. Kazimierza Idaszewskiego [...]. Czy uczestnicy wykładu mieli świadomość historyczności chwili? […] Świadczy […] o tym napis wykaligrafowany na tablicy w sali, w której odbył się wykład […] i wspólne zdjęcie uczestników pod nim wykonane”. O czym mowa? O pierwszym powojennym wykładzie, który zainaugurował działalność wrocławskich uczelni – Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu. Współcześnie – od końca lat 70. XX wieku – dzień 15 listopada jest obchodzony jako Święto Nauki Wrocławskiej.

„Cicho i bez zwykłych w takich razach uroczystości rozpoczął się rok szkolny na Uniwersytecie i Politechnice we Wrocławiu [....]. Same wykłady rozpoczęły się już 15 listopada, w którym to dniu dziekan wydziału mechaniczno-elektrycznego, prof. Idaszewski wygłosił swój pierwszy wykład, z zakresu pomiarów elektrycznych” – pisał Tadeusz Tułasiewicz w „Pionierze”. „Dziennik Zachodni” w podobnym tonie donosił: „Bez rozgłosu i uroczystości inauguracyjnych rozpoczął się rok szkolny na wyższych uczelniach wrocławskich”.

Wygłoszenie pierwszego oficjalnego wykładu inaugurującego działalność obu wrocławskich uczelni – Uniwersytetu i Politechniki, czyli uczelni, które w pierwszych powojennych latach funkcjonowały jako dwie uczelnie pod jednym szyldem, połączone ścisłą wspólnotą akademicką, choćby w postaci osoby jednego rektora prof. Stanisława Kulczyńskiego [zob. Wrocławskie Historie z 9 maja: Nadrektor całego naukowego Wrocławia] oraz wspólnego dla obu uczelni Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii – przypadło w udziale seniorowi pionierów wrocławskiej nauki, prof. Kazimierzowi Idaszewskiemu (1878–1965). Był elektrykiem, przed wojną profesorem Politechniki Lwowskiej, a w pierwszych miesiącach po wojnie dziekanem Wydziału Elektrycznego Politechniki Śląskiej. Od września 1945 roku był organizatorem i dziekanem Wydziału Mechaniczno-Elektrycznego Politechniki Wrocławskiej.

Jak wspominany jest ten wykład? „15 listopada 1945 roku był podobno bardzo zimny i mimo kopcącego żelaznego piecyka, zwanego kozą, w kącie sali nazywanej później Małą Elektryczną, a obecnie »nowocześnie« salą 305 A-5, panował dokuczliwy ziąb. W sali tej zebrało się między godziną 9.15 a 9.30 dwudziestu kilku młodych mężczyzn – choć już nie młodzieńców – w strojach nie nazbyt wyszukanych. Zebrali się, aby wysłuchać wykładu z maszyn elektrycznych, wygłoszonego przez prof. Kazimierza Idaszewskiego dla czwartego rocznika Oddziału Elektrycznego, Wydziału Mechaniczno-Elektrycznego właśnie tworzącej się Politechniki Wrocławskiej. W wykładzie, oprócz studentów, uczestniczyli dwaj inżynierowie – pracownicy uczelni: Andrzej Jellonek – późniejszy profesor Politechniki Wrocławskiej i Władysław Kołek – pierwszy doktor tej uczelni i późniejszy profesor AGH w Krakowie. Przybył na wykład rektor politechniki prof. Sucharda. Czy uczestnicy wykładu mieli świadomość historyczności chwili? […] Świadczy […] o tym napis wykaligrafowany na tablicy w sali, w której odbył się wykład […] i wspólne zdjęcie uczestników pod nim wykonane” – relacjonował Kazimierz Kozłowski.


Pierwszy wykład inaugurujący działalność wrocławskich uczelni. Politechnika Wrocławska, budynek A-5, sala 305, 15 listopada 1945 roku. Od lewej: Kazimierz Orłowski, Kazimierz Mściwujewski, Wilhelm Węglarski, Tadeusz Tomankiewicz, Bolesław Chojnacki, Paweł Baron, Jerzy Krzyczkowski, mgr inż. Władysław Kołek, Witold Medyński, prof. dr inż. Kazimierz Idaszewski, Antoni Weber, mgr inż. Andrzej Jellonek, Zbigniew Orzeszkowski, Zdzisław Łosiak, Antoni Kozieł, Stanisław Fortuna, Zbigniew Jaszczewski, Zbigniew Godziński, Stefan Sieniawski, NN. Fot. Henryk Poniewierski / zbiory Archiwum Politechniki Wrocławskiej


Coś, co jeszcze w maju, kilka dni po zakończeniu działań wojennych wydawało się mało prawdopodobne, pół roku później urzeczywistniło się. Grupa Naukowo-Kulturalna pod wodzą prof. Stanisława Kulczyńskiego robiła wszystko co w jej mocy, by uczelnie mogły ruszyć mozliwie szybko [zob. Wrocławskie Historie z 10 maja: Pod polskim sztndarem]. Po tym symbolicznym rozpoczęciu zajęć stopniowo zaczęto uruchamiać zajęcia na kolejnych wydziałach Uniwersytetu i Politechniki. Pierwszy wykład z historii 21 listopada wygłosił prof. Karol Maleczyński (1897–1968), inaugurując tym samym działalność Instytutu Historycznego. „W małym pokoiku przy ul. Szewskiej 49, nieopalonym (brak koksu), z częściowo jeszcze powybijanymi szybami, miałem swój pierwszy wykład z dziejów Śląska dla grupki kilku studentów entuzjastów, którzy przetrwali najcięższe czasy i doczekali się – tak jak i my – tego, że na wyższej uczelni wrocławskiej począł rozbrzmiewać polski język wykładowy. Pierwsze największe trudności były już przełamane, Uniwersytet Wrocławski i jego Wydział Humanistyczny zaczął funkcjonować, zadanie i praca »pionierów« zostały zakończone. Rozpoczęła się »normalna«, choć cięższa jeszcze, praca nad rozwojem naukowego środowiska wrocławskiego” – wspominał Karol Maleczyński. Tego samego dnia zajęcia rozpoczęły się też np. w Instytucie Literatury Polskiej, gdzie dla grupy dwudziestu siedmiu studentów wykład wygłosił prof. Tadeusz Mikulski (1909–1958), kilka dni później ruszyły zajęcia dla studentów prawa i pozostałych kierunków, 26 listopada zainaugurowano zajęcia dla studentów medycyny. Równolegle od 19 listopada ruszyły zajęcia kursowe na Politechnice Wrocławskiej.

Z tematem inauguracji zajęć 15 listopada 1945 roku wiąże się wątek, który przez wiele lat, jeszcze do niedawna, budził w środowisku akademickim spory co do pierwszeństwa. W minionych siedmiu powojennych dekadach niejednokrotnie mówiono i pisano, że wrocławskie uczelnie rozpoczęły działalność 15 listopada 1945 roku od wykładów profesorów Ludwika Hirszfelda na Uniwersytecie oraz Kazimierza Idaszewskiego na Politechnice. Jak wiadomo, nie jest to prawda, o czym świadczą choćby doniesienia lokalnej prasy czy relacje świadków historii. Być może powodem zamieszania stał się fakt, że o wygłoszonym przez prof. Ludwika Hirszfelda 6 września 1945 roku dla członków Straży Akademickiej wykładzie mówiło się jako o pierwszym wykładzie na Uniwersytecie, choć formalnie uczelnia jeszcze wtedy nie istniała [zob. Wrocławskie Historie z 6 września: Ludwik Hirszfeld i jego pierwszy wykład. Spór o termin]. Powołujący wrocławskie uczelnie do życia dekret z 24 sierpnia 1945 roku wchodził w życie dopiero 19 września [zob. Wrocławskie Historie z 24 sierpnia: Małżeństwo z rozsądku, czyli o powołaniu Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu]. Pamięć ludzka jest zawodna, zatem z czasem data wykładu mogła się zatrzeć i uznano, że oba wykłady – i ten Ludwika Hirszfelda, i ten Kazimierza Idaszewskiego – odbyły się tego samego dnia. Nawet sam rektor Stanisław Kulczyński podał kilka wersji tego wydarzenia. Myląc – zapewne przez przypadek – dzień 14 i 15 listopada, podczas inauguracji w czerwcu 1946 roku powiedział: „W jesieni, dnia 14 listopada 1945 roku przed nadejściem zimy, która przejmowała nas grozą w obliczu braku węgla i szyb, otworzyliśmy Uniwersytet i Politechnikę. Zainaugurował te wykłady senior profesorów Politechniki prof. Kazimierz Idaszewski”. Kilka lat później, w kwietniu 1952 roku, w przemówieniu z okazji nadania Uniwersytetowi Wrocławskiemu imienia Bolesława Bieruta, mówił zaś: „Rok akademicki otwarto 15 listopada 1945 roku. Rozpoczęły go wykłady profesora Hirszfelda na medycynie i profesora Idaszewskiego na Politechnice”. Z kolei w 1955 roku pisał: „Decyzja otwarcia wpisów i rozpoczęcia wykładów zapada w listopadzie. Rok akademicki otwiera dnia 15 listopada wykład prof. Idaszewskiego na Wydziale Elektrycznym”.

Dotychczasowy i utrwalany przez lata przekaz o dwóch wykładach wygłoszonych 15 listopada 1945 roku, potwierdzony poniekąd słowami rektora Stanisława Kulczyńskiego, sytuował powojenny początek Uniwersytetu Wrocławskiego w murach klinik, a nie gmachach Politechniki. Być może właśnie dlatego z czasem przekaz ten na trwałe upowszechnił się w różnych opracowaniach, do tego stopnia, że podczas Święta Uniwersytetu Wrocławskiego – obchodzonego 15 listopada każdego roku od końca lat 80. XX wieku – wielokrotnie nawiązywano do rzekomego wykładu Ludwika Hirszfelda z 15 listopada 1945 roku. Podobna narracja towarzyszyła obchodom Święta Nauki Wrocławskiej, które ustanowiono w 1978 roku. Przez wiele lat nikt z kręgów uniwersyteckich nie podjął próby ostatecznej weryfikacji, choć istnieją i takie opracowania, które w środowisku Uniwersytetu Wrocławskiego powstały już wiele lat temu i w kwestii rozpoczęcia zajęć 15 listopada 1945 roku mówią tylko o wykładzie Kazimierza Idaszewskiego. Najdobitniej wskazywał na ten fakt prof. Władysław Floryan, pisząc w 1970 roku: „Ten »pierworodny« wykład [Kazimierza Idaszewskiego] nie był już okolicznościową prelekcją – a takich wygłoszono kilka dla przyszłych studentów w tygodniach poprzedzających tę datę – ale wytyczał początek drogi szkolnictwa wyższego w stolicy Dolnego Śląska”.

Choć na temat tego, czy 15 listopada 1945 roku odbył się jeden wykład czy dwa, dyskutowano we Wrocławiu przez wiele lat, to wnikliwa kwerenda archiwalna wyjaśniła kwestię pierwszego wykładu przejrzyście i ostatecznie. Koronnym dowodem w całej dyskusji okazały się być doniesienia ówczesnej prasy, śledzącej czujnie i na bieżąco relacjonującej wszystkie postępy na uczelniach. To właśnie wrocławscy dziennikarze w związku z zajęciami, które odbyły się 15 listopada 1945 roku, pisali jedynie o wykładzie prof. Kazimierza Idaszewskiego. Notka prasowa dotycząca rozpoczęcia zajęć na Wydziale Lekarskim mówi o 26 listopada 1945 roku, co znajduje potwierdzenie także w innych źródłach. Również studenci medycyny, którzy rozpoczęli studia jesienią 1945 roku, potwierdzili fakt, że 15 listopada nie odbył się dla nich żaden wykład.

Dlaczego rozpoczęcie zajęć wyznaczono na 15 listopada? W połowie listopada i Uniwersytet, i Politechnika były już po rekrutacji – zapisy na studia odbyły się w dniach od 5 do 12 listopada, na niektóre kierunki konieczne okazały się egzaminy wstępne, które przeprowadzono 13 i 14 listopada [zob. Wrocławskie Historie z 3 listopada: Studia start, czyli o zapisach na wrocławskie uczelnie przed 75 laty]. Wszystko zostało zaplanowane tak, by zajęcia mogły rozpocząć się 15 listopada. Wybór tej daty nie wydaje się przypadkowy, choć istnieją różne relacje dotyczącego tego, kto tego dokonał: czy rektor Stanisław Kulczyński, czy profesor Kazimierz Idaszewski. Co ciekawe, z dzisiejszej perspektywy 15 listopada łączy w sobie zarówno historię niemieckich uczelni, na bazie której powstały polskie szkoły wyższe, jak i dzieje lwowskiego środowiska akademickiego, które odegrało kluczową rolę w utworzeniu we Wrocławiu polskiego ośrodka naukowego.

Jeszcze zanim formalnie cesarz Leopold I Habsburg powołał do życia Uniwersytet Leopoldyński, podpisując 21 października 1702 roku dokument fundacyjny, zwany popularnie „Złotą bullą”, jezuici za datę założenia swojej szkoły, czyli kolegium jezuickiego, przyjęli 15 listopada. Decyzję tę podjęli w 1671 roku, czyli wówczas, gdy cesarz przekazał im na własność zamek cesarski, pamiętający jeszcze czasy piastowskie. To właśnie m.in. na jego miejscu w latach 1728–1740 jezuici wznieśli gmach pełniący obecnie funkcję głównego gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego wraz z najbardziej reprezentacyjnym jego wnętrzem, czyli Aulą Leopoldyńską. Pierwsza inauguracja Cesarskiego i Królewskiego Uniwersytetu Leopolda Towarzystwa Jezusowego (Caesarea Regiaque Universitas Leopoldina Societatis Jesu Wratislaviae), tak bowiem brzmiała pełna nazwa uczelni, odbyła się 15 listopada 1702 roku, w uroczystość Świętego Leopolda – patrona cesarza i zarazem Austrii. Datę tę jezuici obrali także jako święto swojej uczelni.

Dzień 15 listopada to również dzień ważny dla dziejów lwowskiego ośrodka naukowego, szczególnie dla Politechniki Lwowskiej, której początki sięgają 1817 roku. Choć utworzona wówczas szkoła realna o profilu technicznym istniała zaledwie do 1825 roku, to przyczyniła się do powołania w 1835 roku Akademii Realno-Handlowej, która zaledwie po kilku latach, już bowiem w 1844 roku, została przekształcona w Akademię Techniczną. Ta zaś stała się fundamentem poprzedniczki Politechniki Lwowskiej, czyli Cesarsko-Królewskiej Szkoły Politechnicznej, która zainaugurowała uroczyście działalność w nowej siedzibie 15 listopada 1878 roku [do niedawna sądzono, że w 1877 roku, jednak najnowsze badania potwierdziły datę 15 listopada 1878 roku]. W historii Politechniki Lwowskiej, będącej przez wiele lat jedyną szkołą wyższą na świecie, w której wykładano w języku polskim, dzień 15 listopada był traktowany jako wyjątkowy.

Czy jesienią 1945 roku we Wrocławiu pamiętano o tych dwóch wydarzeniach z 15 listopada 1702 i 1878 roku? Czy świadomie nawiązano do jednego z nich lub do obu? Trudno dziś to stwierdzić, wydaje się jednak, że z pewnością pamiętano o rocznicy lwowskiej, przecież ze Lwowa wywodziła się znaczna część ówczesnej kadry akademickiej. Rektor Stanisław Kulczyński miał jednak świadomość, że wrocławskie uczelnie łączą w sobie dwa środowiska i dał temu wyraz między innymi podczas inauguracji w czerwcu 1946 roku, mówiąc: „Jesteśmy materialnymi spadkobiercami ruin niemieckiego Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu, a duchowymi spadkobiercami kresowej kultury lwowskiej”. Być może wybór 15 listopada jako dnia inauguracji zajęć w 1945 roku nawiązywał nie tylko do tradycji lwowskiej, ale także do historii lokalnej? W pewnym sensie wydaje się to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę powojenne realia i ówczesne odcinanie się od wszystkiego, co niemieckie, nie można tego jednak wykluczyć. Bez względu na to, jakie były motywy, faktem jest, że pierwszy polski wykład na restytuowanych polskich uczelniach wrocławskich odbył się 15 listopada 1945 roku.

Dzień 15 listopada 1945 roku należy traktować jako dzień inauguracji zajęć na obu wrocławskich uczelniach w pewnym sensie zespolonych wówczas w jedną, która funkcjonowała pod nazwą Uniwersytet i Politechnika we Wrocławiu”. Wykład prof. Kazimierza Idaszewskiego – choć formalnie odbył się w gmachu Politechniki i do jej studentów był skierowany – był wykładem symbolicznie inaugurującym działalność obu uczelni działających w ścisłej akademickiej wspólnocie przez kilka kolejnych lat. Warto o tym pamiętać i nie utrwalać już dłużej błędu powszechnego w minionych dekadach.

Kamilla Jasińska
p.o. kierownika Działu Redakcja
Centrum Historii Zajezdnia