14 września: Wrocławskie „miasta-satelity” wg Ernsta Maya

Hamburg, wrzesień 1970 roku. Miasto żegnało zmarłego kilka dni wcześniej, 11 września, Ernsta Maya – 84-letniego modernistycznego architekta i urbanistę, twórcę wielu odbudowanych po wojnie osiedli nie tylko w Hamburgu, ale i innych niemieckich miastach. W powojennym Wrocławiu raczej nikt o nim wówczas nie myślał, choć to on w latach 20. XX w. stworzył koncepcję miast-satelit i zaprojektował kilka osiedli. Wystarczy spojrzeć np. w kierunku wrocławskich Złotnik czy osiedla na Błoniu na Ołtaszynie, by dostrzec Maya i jego zamysł architektoniczny.

Swoją długą karierę Ernst May, urodzony w 1886 r. we Frankfurcie nad Menem, zaczynał we Wrocławiu, w którym osiadł po I wojnie światowej. Początkowo był kierownikiem technicznym w Śląskim Towarzystwie Ziemskim we Wrocławiu i zajmował się głównie budownictwem wiejskim. Projektował domy i osiedla nie tylko we Wrocławiu, ale także w Wałbrzychu, Nowej Rudzie, Legnicy, Jeleniej Górze, Ząbkowicach Śląskich, Nysie i Gliwicach. Wykształcony na brytyjskich i niemieckich uczelniach w Londynie i Monachium wchłonął idee miast-ogrodów, które rozwinął podczas pracy we Wrocławiu w koncepcję miast satelickich otaczających miejski obszar zabudowy. W 1921 r. wziął udział w konkursie architektonicznym na nowy „Plan ogólny Wrocławia”. Jego awangardowa jak na pierwszą połowę lat 20. koncepcja urbanistyczna przedstawiona w pracy konkursowej spodobała się i dostał zlecenie na jej szczegółowe rozwinięcie. To właśnie ona zapewniła mu sławę i stała się trampoliną do dalszej kariery.

Awangardowa koncepcja Maya polegała na limitacji obszaru zwartej zabudowy i rozbudowywaniu miasta systemem miast satelitarnych liczących około 20 tysięcy mieszkańców. W ciągu swojego zaledwie sześcioletniego pobytu we Wrocławiu, kierując biurami projektowymi spółdzielni Schlesische Landgesellschaft oraz Schlesische Heimstätte, zaprojektował kilkanaście wolnostojących budynków o prostej konstrukcji, w myśl zasady „jak najwięcej, ekonomicznie i funkcjonalnie”. Właśnie z tego powodu jego wrocławska architektura – pozbawiona elementów awangardowych czy bogatych detali architektonicznych – jest przez współczesnych mieszkańców Wrocławia praktycznie niezauważana, zapomniana, a i domy z małymi mieszkaniami są coraz częściej rozbudowywane, by sprostać dzisiejszym standardom, przez co zatarte zostają pierwotne proporcje i skala. Realizacje Maya możemy dziś spotkać na Jarnołtowie przy ul. Samotworskiej, na Klecinie przy ul. Karmelkowej, na Kowalach przy ul. Kowalskiej, na Krzykach przy ul. Wietrznej, na Partynicach przy ul. Jeździeckiej, czy na Zalesiu przy ul. Szymanowskiego.


Fot. 1 Ernst May, 1926 r., fot. domena publiczna


By poznać Maya i zrozumieć jego zamysł architektoniczny, warto przyjrzeć się czterem innym jego realizacjom: własnej willi, którą wzniósł przy dzisiejszej ul. Moniuszki 6 na Zaciszu oraz trzem osiedlom zrealizowanym zgodnie z koncepcją miast-satelit. Najmniejsze zachowało się na Stabłowicach przy ul. Chwałkowskiej, częściowo udało się według jego planu zrealizować zabudowę na Złotnikach przy wygiętych łukowo ulicach Rajskiej i Kieleckiej oraz placach Kaliskim i Ciesielskim. Najbardziej charakterystycznym jego projektem jest ten, według którego domami wzniesionymi dla robotników rolnych zabudowano dzisiejszą ul. Strączkową na Ołtaszynie. Ukształtowane – jak dla laika w nietypowy sposób – dachy krążynowe nadały domom tego osiedla niezwykle malowniczy charakter, wyróżniając je na tle innych ówczesnych realizacji Ernsta Maya.


Fot. 2 Ołtaszyn, osiedle na Błoniu zaprojektowane przez Ernsta Maya w 1921 r.
dla robotników rolnych przy dzisiejszej ul. Strączkowej (dawniej: Lindenstrasse), złożone z 18 bliźniaczych domów,
fot. z ok. 1932–1934 r. za: www.polska-org.pl


Złotniki-Żerniki (Goldschmieden-Neukirch) były największym i jednym z najwcześniejszych zamierzeń urbanistycznych Maya. W pierwotnej wersji May przewidywał wzniesienie na obszarze ok. 350 ha blisko 750 domów wraz z ogrodami. Złotniki stałyby się osiedlem, gdzie mogłoby mieszkać ok. 3–4 tys. osób. W swoim malowniczym planie architekt przewidział miejsce na plan rynkowy z ratuszem, domy handlowe, szkołę i inne obiekty. Taka koncepcja łączyła w sobie wizję miasta-ogrodu z tradycyjnymi niemieckimi miasteczkami, a uzupełniona została przez własne inspiracje i zamierzenia Maya. Niestety, tak dużego rentierskiego osiedla w latach 20. nie udałoby się zrealizować z różnych względów, więc May musiał zredukować swój plan. Jego zamierzenia udało się zrealizować jedynie w północno-zachodniej części osiedla przy wspomnianych już ulicach Rajskiej, Kieleckiej i dwóch placach. Przy pl. Ciesielskim powstały domy w stylu holenderskim, czyli tzw. kryzysowe – małe, ale mające wiele zalet mieszkalnych, bo układ przestrzenny May zaprojektował w tak racjonalny sposób, by istniała możliwość dogodnego umeblowania.

Tego typu zamierzenia Ernsta Maya oparte na koncepcji miast-satelit – logicznie i dogodnie dla mieszkańców zaprojektowanych samowystarczalnych organizmów miejskich, ale jednocześnie połączonych z Wrocławiem dogodną komunikacją kolejową i drogową – były wówczas awangardowe, ale szybko stały się modne. Warto wspomnieć o niezrealizowanym projekcie budowy samowystarczalnego miasta satelickiego na Wojszycach charakteryzującego się miękkim, łukowym przebiegiem ulic, koncentrycznie odchodzących od centralnego placu. Ten projekt w pełni realizował zasady miasta-ogrodu realizującego idee społeczne i żal, że nie został zrealizowany.

Wrocławskie projekty przyniosły Mayowi sławę i uznanie, co sprawiło, że powołano go na miejskiego radcę budowlanego we Frankfrurcie nad Menem. Wrocław opuścił we wrześniu 1925 roku. Projektował modernistyczne osiedla we Frankfurcie nad Menem i innych niemieckich miastach, a także wielkie ośrodki przemysłowe w Związku Radzieckim m.in. w Magnitogorsku, Nowokuźniecku, które nie zostały ostatecznie zrealizowane ze względu na kontrowersje, jakie wzbudzały. Co ciekawe, May zajmował się także budownictwem kolonialnym w Ugandzie w Afryce Środkowej. Po II wojnie światowej pracował głównie w Hamburgu. Jego dziełem jest m.in. osiedle Neu Altona w Hamburgu i dzielnica Neue Vahr w Bremie.

Choć współcześnie poza architektami niewielu pamięta o Ernście Mayu i jego niepozornych projektach, to pamięć o tym urbaniście przywracana jest w miastach, z którymi był związany. W 1995 r. May został patronem jednej z ulic we Frankfurcie nad Menem, a od 2016 r. patronuje – obok innych związanych z Wrocławiem architektów – jednej z ulic na osiedlu Nowe Żerniki.

Michał Karczmarek
licencjonowany przewodnik miejski
Via Vratislavia