13 stycznia: Kartka z kalendarza | Marysia od Pana Henryka, czyli Maria Luty – gospodyni Henryka Sienkiewicza

Kartka z kalendarza | Felieton


Co zdarzyło się we Wrocławiu?
O czym donosiły lokalne media?
W czym uczestniczyli wrocławianie?

1878 i 1979 – dzień 13 stycznia okazał się pierwszym i ostatnim dniem życia dla Marii Luty (ur. 1878, zm. 1979), związanej z Wrocławiem od lat 60. XX wieku i pochowanej na cmentarzu św. Rodziny przy ul. Smętnej wieloletniej gospodyni Henryka Sienkiewicza.

1906 – Bolesław Drobner (1883–1868), pierwszy powojenny prezydent Wrocławia, obronił rozprawę doktorską z chemii na Uniwersytecie we Fryburgu.

1951 – odbyła się premiera opery Stanisława Moniuszki „Paria” pod kierownictwem muzycznym Włodzimierza Ormickiego i w inscenizacji Adolfa Popławskiego, m.in. z udziałem Antoniego Wolaka, Hanny Christi, Jana Romejko oraz Aleksandra Saniewskiego. Przedstawienie przygotowano zgodnie z duchem wszechwładnego wówczas socrealizmu. Jak pisał w omówieniu prasowym Wojciech Dzieduszycki: „Moralne zwycięstwo pokrzywdzonej kasty pariasów i bunt przeciwko niesprawiedliwości społecznej zawarty w »Parii« spowodował usunięcie tego dzieła poza ramy repertuaru kapitalistyczno-mieszczańskiej opery”.

1956 – Rada Narodowa miasta Wrocławia podjęła uchwałę o organizowaniu Dni Wrocławia. Miały się one odbywać każdego roku w maju w rocznicę kapitulacji Festung Breslau. Głównym ich organizatorem było Towarzystwo Miłośników Wrocławia. Dni Wrocławia istniały do początku lat 90. XX wieku, kiedy w pewnym stopniu zostały zastąpione obchodzonym w czerwcu Świętem Wrocławia [zob. także WH z 4 maja 2020 roku: Wrocław świętuje, czyli Dni Wrocławia w PRL, cz. 1, WH z 5 maja 2020 roku: Wrocław świętuje, czyli Dni Wrocławia w PRL, cz. 2, WH z 14 maja 2020 roku: Wrocław świętuje, czyli Dni Wrocławia w PRL, cz. 3, WH z 24 czerwca 2020 roku: Święto Wrocławia – skąd się wzięło i jak Wrocław świętował swoje milenium?].

1966 – w Watykanie odbyły się obchody Milenium Chrztu Polski. We Wrocławiu również świętowano, ale w późniejszym terminie.

1971 – z okazji dziesięciolecia pierwszego lotu w kosmos Jurija Gagarina na statku Wostok (12 kwietnia 1961 roku) w Klubie Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej we Wrocławiu otwarto wystawę „Osiągnięcia astronautyki radzieckiej”.

wybór i opracowanie Kamilla Jasińska
z zespołem: dr Joanna Hytrek-Hryciuk, Michał Karczmarek, dr Krzysztof Popiński

zobacz Źródła do „Kartki z kalendarza”


Marysia od Pana Henryka, czyli Maria Luty – gospodyni Henryka Sienkiewicza

Cmentarz Parafialny świętej Rodziny we Wrocławiu kryje wiele tajemnic. Nie wszyscy odwiedzający wiedzą zapewne, że przy jednej z głównych alei pochowana jest Maria Luty – gospodyni Henryka Sienkiewicza. Gdyby wierzyć w numerologię, można przypuszczać, że była niezwykłą osobą, patrząc jedynie na daty jej życia: urodziła się i zmarła 13 stycznia. Przeżyła 101 lat.

Maria Luty (według innych relacji: Luta) trafiła na służbę do warszawskiego mieszkania Henryka Sienkiewicza i do letniej rezydencji pisarza w Oblęgorku w wieku 24 lat. Pochodziła, jak większość ówczesnych panien służących, ze wsi, urodziła się 13 stycznia 1878 roku w Rozniszewie w powiecie kozienickim. Mimo biedy i tego, że wcześnie straciła ojca, ukończyła szkołę i kurs dla służących. Pierwszą pracę dostała u kuzyna Sienkiewiczów. Stamtąd w 1902 roku trafiła do domu pisarza, gdzie miała zająć się córkami noblisty osieroconymi przez zmarłą matkę. Jej służbówka, która przylegała do gabinetu pisarza, była też jej pierwszym własnym pokojem. Podobno lubiła przykładać do ściany ucho, żeby usłyszeć skrzypienie pióra po papierze.


Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęborku – obecnie oddział Muzeum Narodowego w Kielcach.
Fot. ze zbiorów Muzeum Narodowego w Kielcach za: www.mnki.pl/sienkiewicz


Służąca szybko zjednała sobie sympatię domowników – z wzajemnością. Kiedy okazało się, że w Oblęgorku powinien przebywać ktoś na stałe, Henryk Sienkiewicz wybrał ją bez wahania. W 1905 roku Marysia, jak powszechnie ją nazywano, zamieszkała w dworku jako ochmistrzyni i rozpoczęła niepodzielne rządy. Nie tylko wypełniała swoje zadania ochmistrzyni oraz osoby odpowiedzialnej za przesyłanie do Warszawy wiejskich specjałów, ale twardą ręką trzymała resztę służby: lokaja, służące, dziewczęta opiekujące się drobiem oraz kucharkę i jej pomocnicę, a nawet fornali czy gajowego. Udzielała się również społecznie. W Oblęgorku działała bowiem społeczna biblioteka. Ochmistrzyni – prawdziwa instytucja – oprowadzała również wycieczki szkolne. Oblęgorek był bowiem darem narodowym, który dla Sienkiewicza za 70 tysięcy rubli kupił w 1900 roku Komitet Jubileuszowy obchodów 25-lecia twórczości pisarza. Pieniądze pochodziły ze składek mieszkańców zaborowej Polski oraz Polonii.

Maria Luty stała się tak popularna w okolicznych wsiach, że poświęcono jej nawet, nieco złośliwy, fragment dożynkowej przyśpiewki: „Nasza gospodyni, drobną kaszkę waży / wszystkich głodem pomorzyła, sama ledwie łazi / Nasza gospodyni, rzadki barszczyk czyni / jak pójdę tańcować / to mi w brzuchu dzwoni”. Z czasem Marysia stała się niemalże członkiem rodziny. Powierzano jej sekrety i najdelikatniejsze zadania, Henryk Sienkiewicz martwił się o jej zdrowie, wiedział też o miłostkach. Prawdziwe wyzwanie przyszło jednak wraz z wybuchem I wojny światowej. Henryk Sienkiewicz wyjechał z rodziną do Szwajcarii. Dzierżawca części Oblęgorka został wezwany do wojska, a w okolicy stacjonowały na przemian różne wojska: „Oblęgorek przechodził z rąk do rąk. Dziś Kozacy, jutro Niemcy, jacyś w czerwonych szarawarach Węgrzy i to tak stale” – wspominała ochmistrzyni. Plotka głosi, że i oni czuli przed ochmistrzynią respekt. Podobno kiedy miał do niej sprawę rosyjski generał, najpierw wysyłał posłańca, aby dowiedzieć się, w jakim humorze jest pani Maria i czy aby nie zajęta.

Zajęta zazwyczaj była bardzo. To z jej inicjatywy spakowano wszystkie pamiątki po pisarzu, jego książki i rękopisy i ukryto w bibliotece seminaryjnej oraz kieleckiej katedrze, dzięki pomocy biskupa Augustyna Łosińskiego. Ładowanie do skrzyń oraz sporządzanie list rzeczy pakowanych trwało od stycznia do maja 1915 roku, niemal pięć miesięcy bez przerwy, było więc trudną operacją logistyczną. Gdyby nie jej determinacja być może uruchomienie po II wojnie światowej w Oblęgorku muzeum pisarza byłoby niemożliwe [zob. Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęborku – oddział Muzeum Narodowego w Kielcach]. Henryk Sienkiewicz zdążył swojej ochmistrzyni jedynie podziękować listownie. Nigdy się już nie zobaczyli. Pisarz zmarł w listopadzie 1916 roku w Szwajcarii.


Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęborku – oddział Muzeum Narodowego w Kielcach.
Fot. ze zbiorów Muzeum Narodowego w Kielcach za: www.mnki.pl/sienkiewicz


Maria Luty pracowała w Oblęgorku do 1925 roku, później trafiła do domu krewnych na Kresach, a nawet polskiego poselstwa w Teheranie. Do Polski wróciła w 1933 roku, gdzie zastał ją wybuch II wojny światowej. Po wojnie zamieszkała w Brzeźnicy koło Ząbkowic Śląskich, gdzie z Kresów trafili jej krewni. W latach 60. XX wieku przeniosła się do siostrzenicy we Wrocławiu.


Nagrobek Marii Luty na cmentarzu św. Rodziny przy ul. Smętnej we Wrocławiu.
Fot. Tadeusz Juchniewicz


Zmarła 13 stycznia 1979 roku w wieku 101 lat. Jest pochowana na cmentarzu przy ul. Smętnej we Wrocławiu (pole 11, rząd 29, grób 12).

dr Joanna Hytrek-Hryciuk
historyczka
History in progress