12 września: Na drodze do pojednania

Niewielu dziś pamięta o pewnym spotkaniu, do jakiego doszło do we Wrocławiu 12 września 1980 roku. Do stolicy Dolnego Śląska przybyła wówczas delegacja zachodnioniemieckiego episkopatu. Przysłonięta nieco karnawałem „Solidarności” wizyta była kolejnym krokiem na drodze do polsko-niemieckiego pojednania zapoczątkowanego listem biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 roku.

Ostrów Tumski we Wrocławiu. To tam w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela polscy biskupi oficjalnie przywitali delegację biskupów niemieckich. W imieniu dolnośląskiego duchowieństwa gości powitał metropolita wrocławski, arcybiskup Henryk Gulbinowicz. W czasie wspólnie koncelebrowanej mszy św. homilię wygłosił przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec arcybiskup Kolonii, kardynał Josef Hoeffner. Spotkanie wrocławskie było jednym z punktów kilkudniowej wizyty episkopatu Niemiec w Polsce. Warto dodać, że wśród hierarchów odwiedzjących wówczas nasz kraj był kard. Josef Ratzinger, wówczas arcybiskup Monachium, a od 1981 r. jeden z najbliższych współpracowników Jana Pawła II, a później – papież Benedykt XVI. Z Wrocławia niemieccy biskupi udali się do byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie w duchu pojednania modlili się słowami „Wszechmogący Boże, miejsce, w którym stoimy, przywodzi na pamięć bezlitosną i bezwzględną moc bezprawia, jakiego Niemcy się dopuścili. Zebrani jednomyślnie na modlitwie w miejscu jego ofiary wyznajemy wszyscy, że wspólnie dokładać będziemy starań, by przezwyciężyć wrogą nienawiść między narodami”.

Wrześniowa wizyta w 1980 r. była w pewnym stopniu pokłosiem zbudowanych w latach 60. XX wieku relacji. W polskim episkopacie za stosunki z Niemcami odpowiadał arcybiskup wrocławski, później kardynał, Bolesław Kominek (1903–1974), doskonale władający językiem niemieckim. Już na przełomie lat 50. i 60. nawiązał on kontakt z niemieckimi organizacjami zainteresowanymi budowaniem dobrych relacji polsko-niemieckich, takimi jak Pax Christi czy Aktion Sühnezeichen (Akcja Znaku Pokuty). Korespondował z wieloma opiniotwórczymi dziennikarzami, takimi jak Walter Dirks z „Fraknfurter Hefte”, czy Hansjakob Stehle związany z „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Przyjaźnił się z kilkoma znaczącymi biskupami w Niemczech – Franzem Hengsbachem, Otto Spülbeckiem, czy Juliusem Döpfnerem, od 1965 r. przewodniczącym Episkopatu Niemiec. Wydaje się, że był jednym z pomysłodawców, aby polscy i niemieccy biskupi wspólnie wystąpili do papieża Pawła VI o beatyfikację o. Maksymiliana Kolbego. Jego największym dziełem jest, dzisiaj trochę zapomniane, orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich z 18 listopada 1965 r., w którym znalazło się słynne zdanie „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.

Gdy zastanawiamy się, czy są takie idee, wartości, które Wrocław dał Europie i światu, to bez wątpienia obok osiągnięć wrocławskich uczonych właśnie orędzie jest takim aktem. Waga tego dokumentu wynika z niezwykle silnego przesłania moralnego, w którym reprezentanci ofiar nie tylko gotowi są przebaczyć swoim oprawcom, ale także dostrzegają, że nikt nie jest bez winy i potrafią za to przeprosić. Bolesław Kominek, pisząc ten dokument, przyczynił się do pojednania – wydawałoby się „niepojednywalnych” – narodów. Stworzył przy tym model pojednania oparty na prawdzie, gotowości do wybaczenia i konieczności dialogu. Efekty tego aktu były dostrzegalne już w latach 60. XX wieku. W 1967 r. w niemieckich środowiskach tzw. wypędzonych prawie dwukrotnie wzrosła liczba osób akceptujących polsko-niemiecką granicę, a było to jeszcze przed ostatecznym uregulowaniem tej kwestii. Nowy kanclerz Niemiec, Willy Brandt, kilkukrotnie wspomniał, że środowiska chrześcijańskie znacznie ułatwiły mu wdrożenie nowej polityki wschodniej. Niemniej najważniejszym efektem jest zmiana we wzajemny myśleniu obu narodów, bez negatywnych stereotypów. Jednak, aby ta zamiana była trwała, musimy nad nią wciąż pracować…

dr hab. Wojciech Kucharski
zastępca dyrektora ds. naukowych
Centrum Historii Zajezdnia