10 listopada: Lilian Seymour-Tołasiewicz - korespondentka zza wielkiej wody

Zimnego, jesiennego wieczoru 10 listopada 1955 roku we Wrocławiu odbyła się premiera drugiej powieści przygodowej Lilian Seymour-Tołasiewicz pt. Dzielnica Wielkich Kufrów. Mimo że pisarka do Wrocławia przybyła w 1947 roku, to właśnie podczas pisania tej książki postanowiła na dobre osiąść w tym mieście. Być może zauroczyła ją energia ludzi, którzy pragnęli odbudować nie tylko mury, ale też kulturę i sztukę.

Lilian Seymour-Tołasiewicz urodziła się 13 września 1912 roku w Kasinie Wielkiej, która znajdowała się wówczas w powiecie limanowskim w Galicji. Była najstarszym dzieckiem w wielodzietnej rodzinie Józefa Kicmala i Wiktorii pochodzącej z domu Świerk. Elżbieta Ciężadlik na łamach „Towarzystwa Miłośników Ziemi Limanowskiej” doszukała się informacji, że Lilian tak naprawdę miała na imię Emilia. Informację znalazła podczas kwerendy ksiąg parafialnych. Późniejsze problemy finansowe rodziny sprawiły jednak, że Emilia jako siedmiolatka została oddana do adopcji bezdzietnej parze pochodzącej z Ameryki.

Dzięki nowej przybranej rodzinie udało się jej zdobyć wykształcenie. Była bardzo zdolnym dzieckiem. Jako stypendystka ukończyła z wyróżnieniem liceum, które utorowało jej drogę do University of Chicago, gdzie ukończyła filologię angielską ze stopniem doktora. Studiowała również równolegle na prestiżowym Wydziale Prawa na Northwestern University w Chicago.

Jako pisarka debiutowała w 1926 roku jeszcze na łamach gazetki szkolnej –wierszem pt. Risky Journey (tłum. Ryzykowna Podróż). Młodej dziewczynie pisanie bardzo przypadło do gustu. W krótkim odstępie czasu powstały jej pierwsze książki w języku angielskim: Soda Fountain Gril (tłum. Barmanka), a także Loves of Youth (tłum. Młoda Miłość). Za drugi tomik opowiadań w 1932 roku od miasta Chicago otrzymała nagrodę.

Jej pierwszą miłością był adwokat Robert Seymour. Wyszła za niego w 1930 roku, jednak związek nie trwał zbyt długo, jej ukochany zgiął na miejscu w tragicznym wypadku samochodowym. Po tej tragedii Lilian postanowiła na krótko wrócić w rodzinne strony. Po wielu latach po raz pierwszy zobaczyła swoich rodziców. Swoje przeżycia z tego spotkania opisała w książce napisanej w języku polskim pt. Dag, córka Kasi.

W latach 1936‒1939 pracowała jako korespondentka dla nowojorskiego dziennika „Morning World” w Berlinie. Przybyła do Europy, nie zdając sobie sprawy, że zostanie już tutaj na stałe. Pisała liczne antyhitlerowskie korespondencje zatytułowane: „Z Berlina”. W czasie pracy w tym mieście poznała swojego drugiego męża Tadeusza Tułasiewicza, który był attaché handlowym i prasowym Konsulatu Generalnego w Królewcu. W 1939 roku urodził się im pierwszy syn ‒ Jerzy. W czasie drugiej wojny światowej poprzez Lwów dotarła do rodzinnej Kasiny Wielkiej, gdzie została tłumaczką przy obsłudze partyzanckiej radiostacji. Następnie wraz z mężem wyjechała do Krakowa, gdzie Lilian pełniła funkcję przedstawiciela Czerwonego Krzyża i zajmowała się koordynowaniem pomocy dla powracających z obozów jenieckich aliantów.

Po wyzwoleniu Polski znalazła pracę w „Polpressie” w Warszawie, gdzie objęła stanowisko redaktora serwisu zagranicznego. W tym czasie poznała wielu wybitnych pisarzy, którzy tworzyli w okresie późniejszym środowisko literackie Wrocławia. W „Polpressie” poznała również poetę, Jalu Kurka, z którym szybko się zaprzyjaźniła. Od maja 1945 roku, dzięki biegłej znajomości języka angielskiego, podjęła pracę tłumacza dyplomatów w ambasadzie amerykańskiej w Warszawie.

Po zakończeniu pracy w 1947 roku państwo Tułasiewiczowie postanowili wyjechać do Wrocławia. 29 września 1952 roku przyszedł na świat ich drugi syn, obdarzony przez los zespołem Downa. Pisarka, wbrew namowom męża, nie zgodziła się na oddanie dziecka do zakładu dla dzieci upośledzonych. Po kliku latach Tadeusz Tułasiewicz rozwiódł się z pisarką. Od tej pory Lilian mobilizowała wszystkie matczyne siły, aby leczyć syna. Jej walka po wielu latach przyniosła pożądane rezultaty. Po licznych operacjach syn zaczął sam chodzić, mówić. Matka zainteresowała chłopca nauką języków obcych, w tym angielskiego i francuskiego. W czasie turnusów rehabilitacyjnych, odwiedzając swoje rodzinne strony, postanowiła zakupić niewielki domek na Gruszowcu, który wyremontowała, aby móc spędzać wakacje z najbliższą rodziną. Mimo choroby syna wciąż pisała. Za powieść Trzy miłości (1960) otrzymała nagrodę miasta Wrocław.

Pod koniec lat 70. XX wieku u pisarki podczas rutynowych badań odkryto ciężką chorobę ‒ białaczkę. Lilian nie poddawała się. Miała dla kogo żyć. Stale powtarzała: „Ciągle umieram. To jest to! Kocha się życie ‒ gdy się ciągle umiera”. Gdy przechodziła rekonwalescencję w szpitalu, napisała książkę: Parada Aniołów. Notatnik szpitalny (1985).

Pisarka, mimo przewlekłej choroby, dożyła ostatecznie dziewięćdziesięciu jeden lat. Zmarła 27 lutego 2003 roku we Wrocławiu.

Piotr Wilkowski
specjalista ds. obsługi publiczności
Dział Obsługi Centrum Historii Zajezdnia