7 listopada: Jedyna „jedenastka”

Sześćdziesiąt pięć lat temu, 7 listopada 1955 roku, odnaleziono we Wrocławiu jak się okazało jedyny zachowany egzemplarz polskiego samolotu myśliwskiego z okresu międzywojennego – PZL P.11c. Maszyna została zdobyta przez Niemców we wrześniu 1939 roku i była eksponowana w Niemieckiej Kolekcji Lotniczej w Berlinie. Jak „jedenastka” trafiła do Wrocławia i jakie były jej dalsze losy?

Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku inż. Zygmunt Puławski skonstruował samolot myśliwski PZL P.11. Był to jednomiejscowy, całkowicie metalowy górnopłat ze stałym podwoziem. Samolot posiadał wiele oryginalnych rozwiązań technicznych. Najważniejszym było skrzydło o mewim kształcie zwane polskim płatem lub skrzydłem Puławskiego. Dzięki niemu samolot miał mały ciężar, dużą wytrzymałość i dobre właściwości aerodynamiczne. Zapewniało ono również doskonałą widoczność z kabiny pilota do przodu i na boki. Po śmierci Pułaskiego prace nad samolotem kontynuował inż. Wsiewołod Jakimiuk. Prototyp P.11 został oblatany w 1931 roku. Seryjne maszyny PZL P.11c w liczbie 175 sztuk weszły w skład uzbrojenia polskiego lotnictwa myśliwskiego. We wrześniu 1939 roku, po agresji III Rzeszy na Polskę maszyny te dzielnie stawiły czoła nowoczesnym samolotom niemieckim. Dzięki woli walki i umiejętnościom polskich pilotów udało im się zestrzelić około 120 maszyn agresorów (według innych ustaleń łupem myśliwców padło około 50 niemieckich samolotów).


Myśliciec PZL P.11c eksponowany w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Fot. archiwum Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie za www.muzeumlotnictwa.pl


Niemcy zdobyli jeden egzemplarz PZL P.11c, który latał w 121 Eskadrze 2 Pułku Lotniczego z Krakowa. Na samolocie tym we wrześniu 1939 roku latał późniejszy pułkownik Wacław Król, który podczas II wojny światowej zestrzelił zgodnie ze statystykami 8,5 nieprzyjacielskich samolotów.

Zdobyczna „jedenastka” została włączona do Deutsche Luftfahrt Sammlung (DLS) – Niemieckiej Kolekcji Lotniczej w Berlinie zwanej również nieoficjalnie kolekcją Goeringa. Marszałek Rzeszy i dowódca Luftwaffe patronował bowiem tworzonej od lat 20. XX wieku ekspozycji. Prawdopodobnie unikalność konstrukcji, a także fakt, że polskie myśliwce dzielnie walczyły z Niemcami we wrześniu 1939 roku, zadecydowały o włączeniu „jedenastki” do kolekcji. Z czasem do Berlina kierowano również inne maszyny z podbitych przez III Rzeszę europejskich państw.


Diorama Niemieckiej Kolekcji Lotniczej w Berlinie prezentowana w Muzeum Techniki w Berlinie. Strzałką zaznaczono miejsce prezentacji polskiego myśliwca PZL P.11c. Fot. Radosław Szewczyk


W 1941 roku rozpoczęły się pierwsze alianckie naloty na Niemcy, co skłoniło władze Berlina do zamknięcia DLS. W 1943 roku po jednym z nalotów, w wyniku której zniszczeniu uległa część ekspozycji, podjęto decyzję o przeniesieniu reszty zbiorów w bezpieczne miejsca. Rozmontowane na części samoloty załadowano na platformy kolejowe i wysłano do Bawarii, a także na wschód od Odry. Jeden z takich transportów kolejowych Polacy odnaleźli jesienią 1945 roku w Kuźnicy Czarnkowskiej koło Czarnkowa nad Notecią. Wśród 23 zabytkowych, w większości niemieckich samolotów znalazł się polski myśliwiec zwany „jedenastką”. Maszyny koleją przewieziono do magazynów w Gądkach pod Poznaniem. W 1950 roku zbiory lotnicze trafiły do Pilawy, gdzie przechowywano je w parowozowni, zaś w 1954 roku zabytki te przewieziono do Wrocławia i ustawiono w dwóch drewnianych pawilonach pozostałych po Wystawie Ziem Odzyskanych.

Dnia 7 listopada 1955 roku ustalono, że wśród nich znajduje się jedyny zachowany egzemplarz polskiego myśliwca PZL P.11c. Być może wiedziano o tym już wcześniej, ale nie rozpowszechniano tej informacji, bo w realiach stalinizmu istniała groźba zniszczenia tego typu zabytku z powodów ideologicznych. Po śmierci Józefa Stalina i przy rozpoczynającej się powoli odwilży uznano, że samolot należy zachować, a nie zniszczyć jako „sanacyjną spuściznę”. Maszynę jak i resztę kolekcji trzymano w magazynie, nie prezentując zbyt często szerszej publiczności. Ujrzała ona światło dzienne jedynie dwa razy. Po raz pierwszy w dniach 7–15 września 1957 roku zaprezentowano ją na placu przed Arsenałem w stolicy podczas II Warszawskiej Wystawy Lotniczej. Samolotów przechowywanych we Wrocławiu od czasu ich odnalezienia nie konserwowano i były w opłakanym stanie. Przed kolejną publiczną prezentacją „jedenastki” zdecydowano się na powierzchowną naprawę ubytków. Przeprowadzono ją w Zakładach Szybowcowych na Gądowie, zaklejając ubytki płóciennymi łatami. Myśliwiec pokazano następnie publicznie na Wrocławskim Salonie Lotniczym otwartym 13 września 1959 roku na lotnisku Gądów Mały (zdjęcia z tego wydarzenia można zobaczyć na stronie www.polska-org.pl).


„Jedenastka” po ostatnim remoncie przeprowadzonym w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Samolot zyskał nowy kamuflaż według muzealników najbardziej zbliżony do oryginału. Fot. Jarosław Dobrzyński, Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie


Widok z kokpitu myśliwca PZL P.11c. Na stronie www.muzeumlotnictwa.pl dostępne jest wirtualne zwiedzanie – ZOBACZ. Fot. za Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie www.muzeumlotnictwa.pl


Cały czas trwały poszukiwania odpowiedniego miejsca na przechowywanie i eksponowanie całej kolekcji. Ostatecznie wybrano lotnisko Czyżyny w Krakowie, gdzie miało powstać docelowo Muzeum Lotnictwa. Po 9 latach przechowywania we Wrocławiu w 1963 roku legendarna „jedenastka” wraz ze sporą częścią kolekcji została przewieziona do Krakowa. Dzisiejsze Muzeum Lotnictwa Polskiego utworzono w 1967 roku, a PZL P.11c stanowi obecnie najcenniejszy eksponat placówki. Jest jedynym tego typu samolotem zachowanym na świecie i zarazem jedynym polskim myśliwcem, symbolem walki z niemieckim lotnictwem we wrześniu 1939 roku.

Radosław Szewczyk
historyk wojskowości
Archiwum Wojskowe w Oleśnicy



Za udostępnienie materiałów archiwalnych i fotografii serdecznie dziękujemy Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.