5 września: Mickiewicz zamiast Hitlera. Polonizacja nazw wrocławskich ulic, cz. 1

Początek września 1945 roku. Nowi mieszkańcy miasta powoli zaczynali przyzwyczajać się do obowiązujących od kilku dni nowych polskich nazw ulic i placów. Było ich zaledwie ponad 30, czyli kropla w morzu tych wszystkich, które jeszcze czekały na przemianowanie. Pod koniec września pojawiło się kolejnych 20 nowych polskich nazw. Choć do przemianowania wszystkich było jeszcze daleko, to już te pierwsze sprawiły, że Wrocław powoli zaczynał stawać się miastem bardziej przyjaznym. Jakie nazwy pojawiły się wówczas w przestrzeni miejskiej? Których niemieckich patronów pozbawiono tego zaszczytu? Ile z tych nazw przetrwało do dzisiaj?

Wrzesień 1945 roku był bardzo pracowity dla wszystkich przebywających wówczas we Wrocławiu osób. Odgruzowywano ulice, wstawiano okna, naprawiano dachy… Oprócz tego pracowały już, albo szykowały się podjęcia pracy, rozmaite instytucje, choćby takie jak uczelnie czy urzędy. W mieście panował ogromny chaos – jedni wyjeżdżali, inni przyjeżdżali. Do tego wciąż obowiązywały jeszcze niemieckie nazwy ulic, placów i innych ciągów komunikacyjnych. Nie tylko kłuły one w oczy nowych osadników i pogłębiały wrażenie obcości i tymczasowości, ale przede wszystkim nastręczały wielu problemów przy poruszaniu się po mieście. „Dzikie nazewnictwo” szerzyło się z każdym dniem, pogłębiając zamęt. Ludność demontowała niemieckie szyldy, zdejmowała tabliczki z niemieckimi nazwami ulic, które spontanicznie przemianowywano na polskie, a ponadto usuwano wszystkie symbole przypominające o III Rzeszy i Cesarstwie Niemieckim. Kontrolę nad tym procederem starał się trzymać Zarząd Miejski, choć w powojennej wrocławskiej rzeczywistości nie było to, niestety, łatwe zadanie.

Część nazw ulic, szczególnie w obrębie Starego Miasta, nosiła nazwy, które łatwo można było przemianować na polskie, po prostu je tłumacząc. W obiegu szybko pojawiły się zatem nieusankcjonowane jeszcze nazwy, takie jak np. ul. Świdnicka, ul. Katedralna, czy ul. Szewska. Większy problem istniał poza obrębem Starego Miasta, gdzie wiele nazw miało patronów w postaci niemieckich bohaterów narodowych. Z oczywistych względów szyldy z takimi nazwami szybko znikały z przestrzeni miejskiej, co nie oznaczało jednak, że wraz z nimi znikał problem nowej nazwy.

Jako pierwszy polską nazwę zyskał pl. Wolności, czyli dawny Schlossplatz, zaś Matthiasstrasse przemianowano na ul. Józefa Stalina (ob. ul. Jedności Narodowej). Były to osobiste decyzje Bolesława Drobnera, które podjął, zanim 14 czerwca 1945 r. został pozbawiony stanowiska prezydenta Wrocławia.



Fot. 1 Fragment wystawy „Wrocław 1945–2016” w Centrum Historii Zajezdnia
ukazujący w symboliczny sposób proces zmiany nazewnictwa miejskiego we
Wrocławiu, fot. Marcin Bradke / Centrum Historii Zajezdnia


Do masowej zmiany nazw ulic i innych ciągów komunikacyjnych trzeba się było odpowiednio przygotować, dlatego już w połowie czerwca 1945 r. powołano specjalną kilkuosobową Komisję do Zmian Nazw Ulic. Wtedy też zaczęło się sukcesywne oficjalne polonizowanie nazw dzielnic, osiedli, ulic, placów i mostów – nie tylko po to, by pokazać, że od teraz Wrocław to polskie miasto, ale przede wszystkim dlatego, żeby ułatwić poruszanie się po mieście i orientację w terenie. Zadanie nie było łatwe, zmiany wymagało bowiem około 1500 nazw ciągów komunikacyjnych i różnych jednostek geograficznych we Wrocławiu.

W lipcu przemianowano nazwy wrocławskich osiedli [zob. Wrocławskie Historie z 16 lipca: „Precz z niemczyzną”, czyli polonizacja nazw wrocławskich osiedli], jednocześnie pracując nad nazwami ulic, placów i mostów. Tempo pracy Komisji nie było zbyt szybkie – do listopada 1945 r. zajmowano się zaledwie ok. 40 nazwami miesięcznie. Dopiero, gdy do Komisji dołączył Andrzej Jochelson, prace nabrały tempa [zob. Wrocławskie Historie z 19 maja: Wrocław Andrzeja Jochelsona]. W przygotowanym przez siebie w 1948 r. opracowaniu „Nazewnictwo drożni (ulic, placów i mostów), wód, wysp, wzniesień, lasów i innych elementów geograficznych na terenie miasta Wrocławia w perspektywie historii i wedle stanu aktualnego” dokładnie wyjaśnił motywy działania Komisji oraz genezę niektórych nazw. Co ciekawe i charakterystyczne dla tamtych czasów, przy zmianie nazewnictwa niejednokrotnie, czasami nawet „na siłę”, wykazywano polską, często piastowską genezę wielu nazw, które później zostały zgermanizowane.


Fot. 2 Przygotowany w 1948 r. przez Andrzeja Jochelsona blisko 100-stronicowy
dokument dotyczący nazewnictwa miejskiego Wrocławia; zbiory Archiwum
Państwowego we Wrocławiu, fot. Kamilla Jasińska / Centrum Historii Zajezdnia



Nazwy, które wprowadził prezydent Drobner oraz te, nad którymi komisja pracowała latem 1945 r., zostały przyjęte w okólniku nr 63 Zarządu Miejskiego z 1 września 1945 roku. To wtedy wprowadzono ponad 30 polskich nazw, wielu ulicom nadając polskich patronów. Komisja starała się w takich przypadkach zachowywać pewną równowagę pomiędzy patronami niemieckimi a polskimi, dbając o to, by nowy patron być postacią równie wielką i zasłużoną, co poprzedni. Tym sposobem Ottona Bismarcka (Bismarckstrasse) zastąpił Bolesław Chrobry (ul. Bolesława Chrobrego), a Bogislava von Tauentziena (Tauentzienstrasse) – Tadeusz Kościuszko (ul. Tadeusza Kościuszki). W tym kontekście największym problemem okazała się Adolf Hitler Strasse. Długo zastanawiano się, kto powinien zastąpić znienawidzonego przywódcę III Rzeszy. Rozpatrywano np. różnych polskich dowódców wojskowych i bohaterów narodowych, ale ostatecznie zdecydowano się na polskiego poetę, przemianowując jedną z głównych arterii Wrocławia na ul. Adama Mickiewicza.

Spośród nazw wprowadzonych 1 września 1945 r. do dziś – choć niekiedy z przerwami w okresie PRL – funkcjonuje kilkanaście nazw: ul. św. Anny (Annengasse), ul. św. Antoniego (Antonienstrasse), pl. Solny (Blücher Platz), ul. Krupnicza (Graupenstrasse), ul. Zygmunta Wróblewskiego (Horst-Wessel-Strasse), ul. Kotlarska (Kupferschmiedestrasse), ul. Odrzańska (Oderstrasse), ul. Oławska (Ohlauerstrasse), ul. Pomorska (Rosenthaler), ul. Karola Szajnochy (Rossmarktstrasse), ul. Świdnicka (Schweidnitzerstrasse), ul. Powstańców Śląskich (Strasse der SA), ul. Marii Curie-Skłodowskiej (Tiergartenstrasse; zob. Wrocławskie Historie z 26 lipca: Curie-Skłodowska czy Skłodowska-Curie), pl. Słowiański (Weissenburgerplatz) oraz ul. Karola Olszewskiego (Wilhelmsfafener Strasse).

Niektóre z nazw wprowadzonych 1 września 1945 r. uległy zmianie w późniejszym czasie i dziś już nie obowiązują. Dawna Altbüsserstrasse początkowo była ul. Pokutniczą, a dziś jest ul. Łaciarską, Bleiterstrasse to dawna ul. Szeroka, a dziś ul. Jana Ewangelisty Purkyniego, Gartenstrasse, czyli ul. Ogrodowa to ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego, Klosterstrasse, czyli ul. Klasztorna, to dziś ul. Romualda Traugutta, Adalbertstrasse, czyli ul. św. Wojciecha to dzisiejsza ul. kard. Stefana Wyszyńskiego. Burgstrasse, czyli dawna ul. Uniwersytecka jest dziś ul. Grodzką, zaś obecna ul. Uniwersytecka pierwotnie była ul. Urszulanek (Ursulinenstrasse). Dwie nazwy niemieckie Friedrich Wilhelm Strasse i Frankfurterstrasse, przemianowane początkowo na ul. Lignicką, stały się z czasem ul. Legnicką. Także i dzisiejsze Podwale początkowo podzielone było na odcinki i nosiło inne nazwy: Podwale Mikołajskie (Nikolaistadtgraben), Podwale Oławskie (Ohlauerstadtgraben) i Podwale Świdnickie (Schweidnitzerstadtgraben).

Spośród nazw wprowadzonych przez Zarząd Miejski 20 września 1945 r., większość obowiązuje do dziś, a wśród nich m.in. pl. Wolności (Schlossplatz), pl. Teatralny (Zwingerplatz), ul. Teatralna (Zwingerstrasse), ul. Katedralna (Domstrasse), ul. Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego (Eichbornstrasse), ul. Józefa Bema (Gneisenaustrasse), ul. św. Ducha (Heilige Geiststrasse), ul. św. Doroty (Dorotheenstrasse), ul. św. Jadwigi (Neu Sandstrasse), ul. Ofiar Oświęcimskich (Junkernstrasse), ul. Mennicza (Kleine Groschengasse), ul. Piastowska (Memellandstrasse), ul. Tytusa Chałubińskiego (Robert Koch Strasse) oraz ul. Szczytnicka (Scheinitzerstrasse).

Do kolejnej dużej zmiany nazw niemieckich na polskie doszło w październiku 1945 r., kiedy poza ulicami i placami, przemianowana także dzielnice, wyspy i mosty, ale o tym w jednym z październikowych odcinków Wrocławskich Historii.


Kamilla Jasińska
starszy specjalista w Dziale Redakcja
Centrum Historii Zajezdnia

Polecamy publikację Kamili Kędziory, Nazewnictwo ulic Wrocławia w latach 1945–1994 (wyd. Wrocław 2012) oraz pracę zbiorową pod redakcją Bernarda Jancewicza i Leonarda Smołki, Nazwy ulic Wrocławia (wyd. Wrocław 2000). Dzieje zmiany nazw można także prześledzić w publikacji Tomasza Kruszewskiego, Niemiecko-polski spis ulic, placów i mostów Wrocławia 1873–1997 (wyd. Wrocław 1997).