2 października: Dawni patroni wrocławskich uczelni

Bolesław Bierut i Oskar Lange. Pierwszy to działacz komunistyczny, agent NKWD, długoletni przywódca PZPR i prezydent w latach 1947–1952. Drugi to światowej sławy ekonomista, pionier wykorzystania narzędzi informatycznych w badaniach ekonomicznych, a jednocześnie prominentny działacz komunistyczny posądzany o kontakty z sowieckim wywiadem. Co ich łączy? Obaj byli niegdyś patronami wrocławskich uczelni – pierwszy Uniwersytetu Wrocławskiego, a drugi Akademii Ekonomicznej. O ile pierwszy był patronem narzuconym i niechcianym, którego trudno było się pozbyć aż do 1989 r., o tyle drugi do dziś budzi mieszane uczucia, a wrocławskiej uczelni ekonomicznej patronował jeszcze długo po zmianie ustroju. Oskar Lange zmarł 55 lat temu, 2 października 1965 r. Z tej okazji przypominamy m.in. jego sylwetkę, a także historię nabycia i pozbycia się Bieruta z nazwy najstarszej wrocławskiej uczelni.

Oskar Lange – uważany nie tylko za jednego z niewielu polskich ekonomistów, którzy zapisali się w światowej nauce, ale także za najpoważniejszego polskiego kandydata do Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii – patronem Wyższej Szkoły Ekonomicznej został w 1974 r. Oficjalna nazwa uczelni brzmiała odtąd Akademia Ekonomiczna im. Oskara Langego. Patrona uczelni uhonorowano okazałym pomnikiem autorstwa Władysława Tumkiewicza. Popiersie ustawione na kamiennym cokole z napisem „OSKAR LANGE – WIELKIEMU UCZONEMU PRACOWNICY, STUDENCI I ABSOLWENCI AKADEMII EKONOMICZNEJ” stanęło na dziedzińcu uczelni w 1974 r. i stoi tam do dziś, choć w marcu 2008 r. Lange utracił patronat nad szkołą, która przemianowane została na Uniwersytet Ekonomiczny.

Kim był urodzony 27 lipca 1904 r. w Tomaszowie Mazowieckim Oskar Lange? W latach 1922–1926 studiował najpierw na Uniwersytecie Poznańskim, a następnie na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także na Uniwersytecie Londyńskim. W 1928 r. obronił rozprawę pt. „Koniunktura w życiu gospodarczym Polski 1924–1932”, uzyskując stopień naukowy doktora. W 1931 r. przedstawił na Uniwersytecie Jagiellońskim swoją pracę habilitacyjną „Statystyczne badania koniunktury gospodarczej”. W latach 1926–1937 był pracownikiem naukowym Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie zajmował się teorią statystyki. W latach 1934–1936 przebywał jako stypendysta w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. W 1937 r. ponownie wyjechał do USA, gdzie związany był z Uniwersytetem Kalifornijskim, a następnie Uniwersytem Stanforda. W latach 1938–1945 wykładała na Uniwersytecie Chicagowskim. Po powrocie do Polski w 1949 r. uzyskał tytuł profesora zwyczajnego nauk ekonomicznych. Od 1952 r. był członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk, a także pracownikiem naukowym tej instytucji do 1963 r. W latach 1949–1956 był profesorem, a w latach 1952–1955 rektorem Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie – najważniejszej wówczas krajowej uczelni ekonomicznej powstałej po upaństwowieniu tamtejszej Szkoły Głównej Handlowej. Od 1956 r. zatrudniony był jako profesor na Uniwersytecie Warszawskim.


Oskar Lange – patron Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu w latach 1974–2008 i jego pomnik na terenie kampusu Uniwersytetu Wrocławskiego.
Fot. domena publiczna


Oskar Lange jako ekonomista cieszył się światowym uznaniem. Dotyczyło ono również ośrodków naukowych świata zachodniego. Dzięki znakomitej znajomości języka angielskiego, swoim kontaktom naukowym w USA oraz ważnym i aktualnym pracom z zakresu ekonomii politycznej, statystyki, ekonometrii i cybernetyki ekonomicznej uczestniczył w głównych nurtach międzynarodowej dyskusji naukowej. Należał do krytyków klasycznej ekonomii liberalnej, opowiadając się za aktywną interwencją państwa w życie gospodarcze, w ramach socjalistycznej gospodarki planowej. Był pionierem wykorzystania narzędzi informatycznych w badaniach ekonomicznych. W 1962 r. stał się współzałożycielem i pierwszym przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Cybernetycznego.

Urodzony w rodzinie przemysłowców od 1918 r. był związany z polskim ruchem socjalistycznym, najpierw jako aktywny działacz Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej, a od 1927 r. jako członek Polskiej Partii Socjalistycznej. W czasie swojego pobytu w USA w latach II wojny światowej nawiązał kontakt ze strukturami PPS na emigracji oraz amerykańskim ruchem socjalistycznym. Jako przedstawiciel PPS był wiceprezesem Zarządu Głównego Amerykańskiego Związku Wyzwolenia Polski. W 1941 r. przedstawił „Gospodarcze podstawy demokracji w Polsce”. Był to zarys wizji polityczno-ekonomicznej odbudowy kraju po wyzwoleniu spod okupacji hitlerowskiej. Z czasem stopniowo zaczął odstępować od zaangażowania na rzecz polskiej lewicy niepodległościowej, utrzymując jednak nadal kontakty z polskim władzami emigracyjnymi. W tym czasie nawiązał współpracę z wywiadem sowieckim. Przez NKGB był traktowany jako tzw. agent wpływu. W 1943 r. uczestniczył w kampanii na rzecz współpracy polsko-sowieckiej. Współorganizował Ligę Kościuszkowską i Amerykańsko-Polskie Rady Robotnicze. W 1944 r. na zaproszenie związanego z władzami sowieckimi Związku Patriotów Polskich odwiedził Moskwę, gdzie spotkał się z Józefem Stalinem. Po powrocie do USA spotkał się z premierem Stanisławem Mikołajczykiem oraz prezydentem USA Franklinem Delano Rooseveltem. Relacjonując wyniki swojej misji, przedstawiał zapewne zachętę do współpracy z ZSRR. W lipcu 1945 r. został mianowany ambasadorem Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej w Stanach Zjednoczonych i pełnił tę funkcję do stycznia 1947 r. Następnie do grudnia 1947 r. był delegatem Polski przy Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz jej Rady Bezpieczeństwa. Równolegle w latach 1945–1948 był członkiem Rady Naczelnej oraz Centralnego Komitetu Wykonawczego PPS w kraju. Po zjednoczeniu PPR i PPS w 1948 r. był członkiem PZPR i jej władz naczelnych, z Komitetem Centralnym włącznie.

Jako światowej sławy ekonomista oraz lojalny członek partii Oskar Lange obdarzany był wieloma ważnymi funkcjami politycznymi. Nagradzano go także najwyższymi odznaczeniami PRL. Władze powierzały mu szczególnie stanowiska związane z problematyką planowania i polityki gospodarczej, a także reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej. W latach 1955–1957 był członkiem Rady Państwa, a w latach 1957–1965 także zastępcą jej przewodniczącego. Od 1947 r. był posłem na Sejm Ustawodawczy, a następnie Sejm PRL kilku kolejnych kadencji. Jako poseł w latach 1947–1948 był przewodniczącym Związku Parlamentarnego Polskich Socjalistów, a następnie do 1952 r. – Klubu Poselskiego PZPR. Pełnił także funkcje: przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych (1949–1952), Komisji Planowania Gospodarczego i Budżetu (1951–1952), Komisji Budżetowej (1952–1955), Komisji Finansowo-Budżetowej (1955–1956) oraz Komisji Planowania Gospodarczego, Budżetu i Finansów (1957–1961). Był również członkiem ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu. Ponadto reprezentował Polskę jako przewodniczący Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ (1957–1959). Był doradcą ekonomicznym rządów Indii (1955–1956) i Cejlonu (1959). W PZPR, podobnie jak niemała część jego kolegów wywodzących się z dawnej PPS, kojarzony był z frakcją „puławian” opowiadających się za względną liberalizacją systemu politycznego w kraju.

Mimo głębokiego zaangażowania w system komunistyczny pozostawał nieoficjalnie krytyczny wobec niego, zwłaszcza u schyłku życia. Przykładem może być jedna z jego refleksji zawarta w broszurze „Jak pojmuję socjalizm” (wydanej w 1985 r. przez „podziemne” wydawnictwo Vist z Wrocławia): „Socjalizm głosi również, że przemysłowa i gospodarcza demokracja jest niemożliwa bez demokracji politycznej. Na skutek braku demokratycznej kontroli i działania demokratycznego władza polityczna również staje się przywilejem, pociągającym za sobą przywileje ekonomiczne i polityczne. Ten fakt socjaliści zawsze wytykali zwolennikom arystokratycznego (torysowskiego) »socjalizmu« i biurokratycznego »socjalizmu« (państwowego socjalizmu), którzy obiecywali przemysłową i gospodarczą demokrację przy jednoczesnym monopolu władzy politycznej w rękach wybranej grupy. To samo socjaliści ostatnio wytknęli komunistom, którzy sądzą, że można zbudować demokrację przemysłową i gospodarczą, przyznając jednej partii politycznej niekontrolowaną władzę dyktatorską. Tragiczne doświadczenie narodów ZSRR jest jasnym dowodem słuszności poglądów socjalistów”.

Oskar Lange zmarł w Londynie 2 października 1965 r., a następnie – po sprowadzeniu do kraju – został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. O ile jego dorobek naukowy nadal cechuje znacząca aktualność, współcześnie poddaje się dość jednostronnej krytyce jego zaangażowanie polityczne w czasach PRL. Szczególnie mocno wypomina mu się kontakty z sowieckim wywiadem w latach II wojny światowej. Właśnie m.in. z tego powodu po 34 latach przestał być patronem Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.


Bolesław Bierut i tablica odsłonięta w głównym gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego w dniu nadania uczelni jego imienia.
Fot. po lewej: domena publiczna, po prawej: screen za:
repozytorium.fn.org.pl


Nieco dłużej, bo 37 lat patronem najstarszej wrocławskiej uczelni pozostawał Bolesław Bierut. Wrocławska Alma Mater padła ofiarą stalinizmu i systemowego kultu jednostki, a uniwersytet własnego imienia Bierut otrzymał jeszcze za życia, bo na swoje 60. urodziny… Co ciekawe, choć bywał we Wrocławiu, to jednak nigdy uczelni, której udzielił swojego patronatu nie odwiedził. Chyba nie ma co żałować… Jak doszło do tego, że Bolesław Bierut – działacz komunistyczny, dyktator i bliski współpracownik Józefa Stalina, wyznaczony przez tego sowieckiego dyktatora na głowę państwa w Polsce, został jeszcze za życia patronem uczelni na Ziemiach Zachodnich?

12 kwietnia 1952 r. Rada Ministrów, na czele której stał Józef Cyrankiewicz, podjęła uchwałę mówiącą, iż „Uniwersytetowi Wrocławskiemu nadaje się nazwę »Uniwersytet Wrocławski im. Bolesława Bieruta«”. Ta niemająca jakiegokolwiek uzasadnienia uchwała weszła w życie 7 maja, ale moc obowiązującą miała od 18 kwietnia 1952 r., czyli dokładnie od dnia 60. urodzin głowy państwa.

Ten specyficzny prezent urodzinowy dla Bieruta uczelnia potraktowała jak prezent dla siebie. Trzy dni później, 15 kwietnia 1952 r., a więc już po fakcie, Senat Uniwersytetu Wrocławskiego uchwalił prośbę do Bolesława Bieruta o wyrażenie zgody na nadanie – de facto już nadanej – nazwy. Na kolejnym posiedzeniu 18 kwietnia, w dniu, gdy nowa nazwa zaczynała obowiązywać, Senat jednogłośnie uchwalił „list dziękczynny” za zgodę, o którą prosił… Wydaje się, że zarówno ówczesny rektor Jan Mydlarski, jak i wszyscy członkowie Senatu uczelnianego, działali pod presją, choć nie można wykluczyć, że byli i tacy, których nowy patron uczelni rzeczywiście cieszył. Biorąc jednak pod uwagę ówczesne realia systemu stalinowskiego, trudno wyobrazić sobie inne oficjalne stanowisko władz uczelni. Taki patronat musiał być potraktowany jako zaszczyt – innego wyjścia wówczas nie było. Dziwić mogą jedynie relacje ówczesnej prasy i władz państwowych, twierdzono bowiem, że inicjatywa uhonorowania Bieruta wyszła od władz Uniwersytetu Wrocławskiego… Twierdzono, że pragnęli tego sami uczeni, uważając, iż patronat Bieruta będzie dumą i zaszczytem dla uczelni. Jak dalekie od prawdy były takie twierdzenia potwierdza analiza wszystkich zachowanych dokumentów, której na początku lat 90. dokonał m.in. prof. Jan Kosik w swoim artykule „Nabycie, utrata i przywrócenie nazwy Uniwersytet Wrocławski”.

Uroczysta akademia ku czci nowego patrona odbyła się w Auli Leopoldyńskiej 20 kwietnia 1952 r. Sam patron na nią nie przybył, ale obecnych było wielu innych oficjeli. Po politycznych wystąpieniach wygłaszanych w atmosferze poprawnej politycznie powszechnej radości i akceptacji stanu rzeczy, na półpiętrze nieopodal Auli odsłonięta został pamiątkowa tablica, na której wyryto słowa: „Uniwersytet Wrocławski dźwignięty z ruin w roku 1945 otrzymuje 18 kwietnia 1952 imię Bolesława Bieruta Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu sześćdziesiątej rocznicy jego urodzin. Powołany do twórczej pracy dla nauki polskiej i kultury socjalistycznej za drogowskaz przyjmuje historyczne jego wskazania”. Krótką relację filmową z tej uroczystości można obejrzeć na stronie www.repozytorium.fn.org.pl.

Jak twierdzi Jan Kosik, znawca tego tematu: „W życiu codziennym społeczności akademickiej, w rozmowach, w korespondencji dominowała pierwotna nazwa Uczelni, bez patronatu. Pomijano go też często nawet w nagłówkach pism oficjalnych […]. Zawsze wierna urzędowej nazwie naszej Uczelni była administracja resortowa. Nie była ona wszakże wierna pełnej urzędowej nazwie. Na pismach departamentów ministerialnych bywały przykre skróty: Uniwersytet im. B. Bieruta; Uniwersytet B. Bieruta; Uniwersytet Bieruta; także UBB, nawet (może z braku korekty) UB. Było to smutne, krzywdzące duchowo i moralnie z niejednego ważnego powodu. Wszelako istniejący ból, wraz z innymi czynnikami, przekonywał stopniowo oddanych Uczelni ludzi, że trzeba działać. Nie wolno pogodzić się z narzuconą nazwą, z patronem, który nie przyjął naszego rektora, który nie odwiedził uniwersytetu, który nie czyni zadość podstawowym wymaganiom dobrego patronatu uniwersytetu...”.

Próby usunięcia z nazwy uczelni zmarłego w 1956 r. Bieruta podejmowane były kilkukrotnie, szczególnie po wydarzeniach Sierpnia ’80. W grudniu 1981 r. Senat Uniwersytetu Wrocławskiego jednogłośnie podjął uchwałę zawierającą wniosek o przywrócenie pierwotnej nazwy, a ponowił ją – również jednogłośnie – w czerwcu 1988 r. Niestety, na spełnienie woli społeczności akademickiej trzeba było poczekać aż do 1989 r. Stosowna ustawa został wydana dopiero 29 maja 1989 r., a weszła w życie tydzień później. Po 37 latach Uniwersytet Wrocławski pozbył się wreszcie niechcianego patrona. Zniknęła pamiątkowa tablica z półpiętra, a nim na budynkach uczelnianych pojawiły się nowe tablice z nazwą uczelni, to Bieruta zamalowywano grubą warstwą farby…

dr Krzysztof Popiński
historyk
Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu

Kamilla Jasińska
p.o. kierownika Działu Redakcja
Centrum Historii Zajezdnia