2 września: „Solidarność” i jej pierwszy lokal

Plac Czerwony pod młotek. Nie tyle plac, co tabliczka z nazwą placu. 2 września 2000 r. zlicytowano ją w aukcji charytatywnej w ramach obchodów 20-lecia powstania „Solidarności”. Stało się to możliwe po tym, gdy nazwa ta zniknęła z przestrzeni miejskiej Wrocławia, a w jej miejscu pojawiła się nowa: pl. Solidarności. Nadanie jednemu z placów w centrum miasta takiej nazwy było nawiązaniem do historycznej siedziby, w jakiej już od 1 września 1980 r. urzędował Międzyzakładowy Komitet Założycielski, który wkrótce przekształcił się w NSZZ „Solidarność”. Jak to tego doszło? Co niegdyś mieściło się w gmachu, który dziś nieodłącznie kojarzy się z dolnośląską „Solidarnością”?


Fot. Przedwojenna widokówka przedstawiająca gmach, w którym we wrześniu 1980 r.
ulokował się Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk, fot. za: www.polska-org.pl


„Dzień 31 sierpnia 1980 r. jest wielkim zwycięstwem polskiej klasy robotniczej. Jest zwycięstwem solidarności wszystkich pracujących Polaków. Nauki płynące z doświadczeń sierpnia 1980 r. pozostaną głęboko w pamięci wszystkich Polaków”. Jest to fragment z ostatniego, specjalnego komunikatu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego urzędującego w zajezdni autobusowej nr VII. Cytowane słowa zostały wypowiedziane przez przewodniczącego MKS – Jerzego Piórkowskiego – 1 września o świcie. Właśnie wtedy strajk solidarnościowy we Wrocławiu dobiegł końca. Stało się po tym, gdy do Wrocławia powrócili z Gdańska delegaci, przywożąc ze sobą kopię 21 postulatów podpisanych przez Annę Walentynowicz. Dokument ten stanowił dowód na to, że żądania strajkujących ze stoczni im. Lenina zostały faktycznie podpisane przez władze państwowe. To pozwoliło z czystym sumieniem i radością zakończyć strajk we Wrocławiu. Zmęczeni strajkujący, po długich 6 dniach, mogli wrócić do domów odpocząć bądź od razu ruszali do swoich obowiązków.

Koniec strajku stał się zarazem początkiem wspaniałej przygody jaką był tzw. karnawał Solidarności. Był to okres 16 miesięcy wytężonej pracy w ramach Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Był to też czas względnej wolności. Po raz pierwszy od końca II wojny światowej polskie społeczeństwo mogło poczuć, jak żyje się w normalnym kraju.

We Wrocławiu, podobnie jak w innych częściach kraju, niemalże z marszu przystąpiono do zakładania struktur niezależnego od władzy związku zawodowego. MKS automatycznie przekształcił się w Międzyzakładowy Komitet Założycielski, który już 1 września przeniósł się z zajezdni nr VII przy ul. Grabiszyńskiej do gmachu przy ówczesnym pl. Czerwonym, nieopodal pl. 1 Maja. Właśnie tam znajdowała się pierwsza siedziba wrocławskiej „Solidarności”.

Najważniejsze pozycje w formującym się MKZ otrzymały osoby wchodzące w skład wcześniejszego prezydium, MKS w zajezdni: przewodniczącym został Jerzy Piórkowski – przywódca strajku, a wiceprzewodniczącymi Zbigniew Kopystyński, Bogdan Ziobrowski oraz Krzysztof Turkowski (w czasie strajku był doradcą prezydium MKS). Właściwie we władzach MKZ znalazła się tylko jedna osoba nieuczestnicząca w we wrocławskim strajku. Był nią historyk mediewista Karol Modzelewski.

Przestrzeń siedziby MKZ przy pl. Czerwonym od początku była niewystarczająca. Tworzyło ją zaledwie kilka ciasnych pokoi. Brakowało także podstawowego wyposażenia w materiały biurowe. Problemem było nawet zaopatrzenie w papier. Niedomagania związane z małą ilością miejsca ukazały się z całą mocą 4 września, gdy zorganizowano pierwsze zebranie informacyjne, na które przyszło ok. 3 tys. delegatów z różnych zakładów pracy. O dużej popularności tworzącej się we Wrocławiu organizacji świadczył fakt, że po miesiącu liczyła ona już 240 tys. członków i 1058 zakładów pracy. Był to najlepszy wynik w regionie (oprócz wrocławskiego MKZ-u funkcjonowały jeszcze w Wałbrzychu, Legnicy, Lubinie, Głogowie i Jeleniej Górze). Takie były początki organizacji w nadodrzańskiej metropolii, która od 17 września 1980 r. przybrała oficjalną nazwę NSZZ „Solidarność”.

Z historią pierwszego lokalu wrocławskiej solidarności wiąże się także ciekawy epilog. 2 września 2000 r., podczas obchodów 20. rocznicy strajków solidarnościowych, doszło do spotkania piłkarskiego pomiędzy drużyną „Solidarności” a VIP-ami. Podczas niego przeprowadzono licytację, której celem było wsparcie finansowe funduszu opłat za obiady dla ubogich uczniów Fundacji im. Kazimierza Michalczyka. Jednym z przedmiotów poddanych licytacji była tablica z nazwą „Plac Czerwony”, którą nabył za kwotę 255 zł poseł z ramienia AWS, Henryk Wasiński. Zakup tej tablicy stał możliwy, gdyż właśnie w tym roku decyzją Rady Miejskiej Wrocławia przemianowano pl. Czerwony na pl. Solidarności, nawiązując w ten sposób do miejsca historycznej siedziby rodzącej się w 1980 r. „Solidarności”.

Budynek Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk przy pl. Solidarności 1–5 we Wrocławiu na własność został przekazany związkowi zawodowemu dopiero 26 sierpnia 1998 r. przez ówczesnego przez wojewodę wrocławskiego, Witolda Krochmala. Budynek ten przed II wojną światową był siedzibą fabryki papierosów Halpausa – po 1918 r. znanej pod nazwą Aviatik Cigarettenfabrik, a od 1929 r. funkcjonującej jako Eckstein-Halpaus-Zigarettenfabrik GmbH, Zweigniederlassung Breslau. Jej właściciel Joseph Halpaus od 1924 r. do przejęcia władzy przez nazistów był konsulem generalnym Królestwa Bułgarii we Wrocławiu.

Kamil Borecki
Starszy specjalista w Dziale Badawczym
Centrum Historii Zajezdnia