2 maja: Wielkie świętowanie, czyli Dni Wrocławia w PRL

O tym, że Wrocław doskonale umie się bawić, nie trzeba nikogo przekonywać. Niegdyś w czasie słynnych Dni Wrocławia wrocławianie bawili się i świętowali nawet przez pół maja! Studenckie harce, barwne korowody, liczne koncerty, imprezy sportowe, rozmaite festyny, kiermasze, przeglądy jazzowe i teatralne, a także wielkie pokazy fajerwerków i oczywiście oficjalne uroczyste akademie i spotkania, podczas których wręczano rozmaite nagrody i odznaki, przecinano wstęgi oraz odsłaniano tablice i pomniki. Tak – w dużym skrócie – wyglądały Dni Wrocławia, które oficjalnie zainaugurowano po raz pierwszy dokładnie 65 lat temu, 2 maja 1956 roku. Jak się bawiono w latach 50., 60. i 70. ubiegłego wieku? Jak się zmieniały w tym czasie Dni Wrocławia?

Wielkiego święto stolicy Dolnego Śląska zostało zainaugurowane w 1956 roku. Decyzją Rady Narodowej miasta Wrocławia ze stycznia 1956 roku Dni Wrocławia miały być organizowane na początku maja każdego roku, począwszy już od 1956 roku. Co zadecydowało o wyborze takiego terminu? Jak zapisano w uchwale, Dni Wrocławia miały się odbywać w tych dniach „dla upamiętnienia dnia wyzwolenia Wrocławia i powrotu tego miasta do Macierzy”. Zwykle inaugurowano je zaraz po Święcie Pracy, gdy miasto było jeszcze udekorowane. Trafnie i z charakterystyczną dla siebie ironią skomentował to w swoim dzienniku prof. Hugo Steinhaus, pochodzący ze Lwowa wybitny wrocławski matematyk: „Już sprzed Politechniki [Wrocławskiej] nie odjeżdża drabina strażacka, która ciągle wiesza i zdejmuje napisy, flagi i transparenty. Nawet nikt nie wie, czy to święto pokoju, przyjaźni, wyścig pracy, czy też inne jakieś tragiczne błazeństwo”.


Rynek udekorowany na Dni Wrocławia w 1965 roku. Widoczna jest stacja benzynowa, która mieściła się w południowo-zachodnim narożniku Runku. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1966


O ile do udziału w masówkach organizowanych z okazji Święta Pracy władze musiały zmuszać mieszkańców, o tyle na Dniach Wrocławia mieszkańcy miasta rzeczywiście lubili się bawić. Oczywiście nie brakowało wielu oficjalnych akademii i propagandowych haseł charakterystycznych dla tamtego okresu, jak np. „świętujemy zwycięstwo nad faszyzmem”, czy „radujemy się z powrotu Wrocławia do Macierzy”, nie przeszkadzało to jednak wrocławianom w dobrej zabawie.

Wielka improwizacja, czyli początki Dni Wrocławia w latach 50. XX wieku

Pierwsze Dni Wrocławia w 1956 roku były wielką improwizacją, bo nie było czasu, by porządnie się do nich przygotować. Co w tej sytuacji zrobiły władze miasta? Oczywiście zaangażowano dużą grupę lubiącą się bawić, czyli wrocławskich żaków. To właśnie dla nich 2 maja zorganizowano wielki kolorowy pochód, który po dotarciu do Rynku miał być głównym elementem inauguracji pierwszych Dni Wrocławia. W 1956 roku szczególnie świętowali także i wrocławscy artyści, po raz pierwszy przyznano bowiem Nagrody Artystyczne miasta Wrocławia w różnych dziedzinach, m.in. literatury, plastyki, teatru, muzyki, publicystyki i architektury. Wręczono je na zakończenie Dni Wrocławia, 9 maja. Nie zabrakło także różnych imprez sportowych na Stadionie Olimpijskim i ogólnopolskiego przeglądu studenckich teatrzyków satyrycznych.


Żakinada podczas jednych z pierwszych Dni Wrocławia oraz odsłonięcie tablicy upamiętniającej Fryderyka Chopina, 5 maja 1960 roku. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1961


Po sukcesie pierwszych Dni Wrocławia władze miejskie – niemal natychmiast po ich zakończeniu – zaczęły przygotowania do kolejnych, a do współpracy w ich organizacji zaproszono nowo powstałe Towarzystwo Miłośników Wrocławia. Jeszcze w październiku 1956 roku ogłoszony został konkurs na tekst wielkiego widowiska regionalnego tematycznie związanego z polskimi tradycjami Wrocławia. Taki konkurs wpisywał się w ówczesną narrację historyczną, której główny przekaz mówił, że Wrocław to prastare ziemie piastowskie i miasto, w którym wszystkie kamienie mówią po polsku. Motywacją do wzięcia w nim udziału były wysokie, jak na tamte czasy, nagrody finansowe. Podczas odbywających się od 2 do 9 maja II Dni Wrocławia atrakcji nie brakowało, a najwięcej przygotowano ich dla studentów, ujmując je w programie jako „harce żaków nadodrzańskich”. Wśród imprez sportowych znalazły się m.in. regaty wioślarskie o puchar Dni Wrocławia z udziałem osad z Bydgoszczy, Warszawy, Torunia i Gdańska. W meczu bokserskim drużyna wrocławska pokonała Bydgoszcz, zaś w starciu lekkoatletycznym wrocławianie zwyciężyli z łatwością z reprezentacją z Katowic. Także i w meczu piłkarskim Wrocław odniósł zwycięstwo, pokonując Warszawę. Dla miłośników sztuki przygotowano kilka premier. Dnia 2 maja w Rynku odbył się pokaz zwycięskiego widowiska o polskich tradycjach Wrocławia „Kamienie mówią nocą” autorstwa Wojciecha Gluzińskiego. W Tetrze Polskim 4 maja wystawiono „Operę za trzy grosze” Bertolda Brechta, zaś 7 maja w Teatrze Rozmaitości premierę miała „Warszawianka” Stanisława Wyspiańskiego. Dla melomanów przygotowano koncert młodych kompozytorów wrocławskich. W programie znalazło się także kilka wystaw, m.in. Okręgowa Wystawa Plastyki i wystawa prac konkursowych dzieci pt. „Wrocław moje miasto”. Co ciekawe, to właśnie podczas II Dni Wrocławia odbył się I Ogólnopolski Przegląd Studenckich Zespołów Jazzowych, który po kilku latach przerodził się w bardzo popularny i organizowany do dziś festiwal „Jazz nad Odrą”. Wśród bardziej oficjalnych spotkań i uroczystości znalazły się m.in. sesja Dolnośląskiego Sejmiku Kultury, po której wręczono doroczne Nagrody Artystyczne miasta Wrocławia w dziedzinie nauki, plastyki, literatury, publicystyki oraz za działalność społeczną i kulturalną (9 maja). Z okolicznościowym przemówieniem 2 maja wystąpił prof. Stanisław Kulczyński, ówczesny wiceprzewodniczący Rady Państwa, organizator i pierwszy powojenny rektor Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu, zaś 3 maja odsłonięto tablicę pamiątkową Wincentego Pola, polskiego poety i prozaika, który w 1847 roku przebywał we Wrocławiu z krótką wizytą. Do udziału w Dniach Wrocławia ’57 zostali zaproszeni przez TMW wrocławscy rzemieślnicy, w związku z czym Dzień Rzemiosła stał się na długi czas imprezą doroczną obchodzoną na początku maja.

Za ciekawostkę i znak tamtych czasów można uznać niektóre ówczesne sposoby promocji Dni Wrocławia w całej Polsce. Oczywiście istniały reklamy we wszystkich mediach, a zaproszenia były przekazywane m.in. drogą oficjalną przez rady narodowe poszczególnych miast, ale by dotrzeć do jak największej liczby osób, Wojewódzki Zarząd Łączności przygotował specjalny pocztowy datownik, zaś wrocławska fabryka papierosów opracowała reklamowy nadruk na opakowania bardzo popularnych wówczas papierosów „Dukat”, na którym zapraszała do przyjazdu do Wrocławia. Nie wiadomo, która metoda promocji okazała się najskuteczniejsza, faktem jest jednak, że Wrocław na początku maja 1957 roku pełen był gości z całego kraju.

Lata 60. XX wieku

Kolejne Dni Wrocławia do końca lat 50. XX wieku wyglądały bardzo podobnie – motyw przewodni i schemat były takie same, zmieniały się tylko szczegóły obchodów. Dopiero na początku lat 60. XX wieku nadano im nieco inny wydźwięk w związku ze świętowanym wówczas Millenium, czyli Tysiącleciem Państwa Polskiego i miasta Wrocławia. W ślad za uchwałą Sejmu PRL, ogłaszającą lata 1960–1966 jako okres świętowania, także i Rada Narodowa miasta Wrocławia postanowiła „w uroczysty sposób włączyć się do obchodów”, jak zapisano w uchwale z 1958 roku. Wszystkim Dniom Wrocławia organizowanym w latach 60. XX wieku, oprócz wielu tradycyjnych imprez kulturalnych i sportowych oraz akademii, podczas których wręczano coroczne Nagrody miasta Wrocławia, towarzyszyły odsłonięcia licznych tablic przypominających o przejmowaniu Wrocławia przez polską administrację w 1945 roku, pracy pionierów, a także pobycie w przedwojennym Wrocławiu znanych Polaków. W 1960 roku Dni Wrocławia stały się jednocześnie centralnymi uroczystościami 15-lecia „odzyskania Ziem Zachodnich”. Oczywiście, jak to bywało w okresie PRL-u, nie mogło na tego typu obchodach zabraknąć oficjalnej i licznej delegacji partyjno-rządowej na czele z Władysławem Gomułką i Józefem Cyrankiewiczem. Główne uroczystości odbyły się w wypełnionej po brzegi Hali Ludowej, a następnie na Stadionie Olimpijskim. Oficjalnym punktem programu była też wizyta na cmentarzu oficerów radzieckich. W programie znalazły się także m.in. Festiwal Kulturalny Studentów Ziem Zachodnich, III Zjazd Pisarzy Ziem Zachodnich, kolorowa żakinada zakończona wiecem na Rynku i wieczorną zabawą studencką na Wzgórzu Partyzantów, a także uroczyste posiedzenie Wrocławskiego Towarzystwa Naukowego. Nie zabrakło ponadto rozmaitych wystaw popularyzujących dorobek 15-lecia i polskie tradycje Wrocławia, zaś 5 maja odsłonięto m.in. tablicę upamiętniającą Fryderyka Chopina i jego pobyt we Wrocławiu w 1830 roku. Była to już szósta tablica z cyklu tych, które miały przypominać o bliskich związkach Wrocławia z polskością. Wieczorem 6 maja, ku radości wielu wrocławian, oficjalnie otwarto Piwnicę Świdnicką, przekazując na ręce Bolesława Iwaszkiewicza, przewodniczącego Prezydium Rady Narodowej miasta Wrocławia, specjalny misternie kuty klucz do jej bram.


Przekazanie symbolicznego klucza do Piwnicy Świdnickiej 6 maja 1960 roku. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1961


Dnia 9 maja 1960 roku z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Wrocławia na kamienicy przy ul. Poniatowskiego 27 zawisła tablica upamiętniająca pierwszą siedzibę prezydenta Wrocławia, Bolesława Drobnera oraz delegata Ministerstwa Oświaty, prof. Stanisława Kulczyńskiego. To właśnie na tym domu 9 maja 1945 roku, zaledwie trzy dni po kapitulacji Festung Breslau, około godz. 18.00, zawisła pierwsza w powojennym Wrocławiu polska flaga i polskie godło. To tam, w niezwykle trudnych warunkach mieszkali początkowo pionierzy. Podobna tablica znajduje się też na ścianie pałacu Wallenberg-Pachallych przy ul. Szajnochy 10, gdzie po wojnie mieściły się biura Bolesława Drobnera i Stanisława Kulczyńskego – to było w rzeczywistości główne miejsce dowodzenia w pierwszych miesiącach po wojnie.


Odsłonięcie tablicy pamiątkowej przy ul. Poniatowskiego 27, w środku w jasnym płaszczu prof. Stanisław Kulczyński, 9 maja 1960 roku. Fot. zbiory prywatne rodziny Kulczyńskich udostępnione autorce


W jubileuszowym roku 1960 władze miejskie ustanowiły dwa odznaczenia, którymi honorowano m.in. pionierów Wrocławia. Była to „Odznaka 15-lecia Wyzwolenia Dolnego Śląska” oraz Odznaka „Budowniczy Wrocławia”. Listę uhonorowanych osób ogłoszono 2 maja, zaś same odznaki wręczono pod koniec miesiąca.

Kolejne Dni Wrocławia w 1961 roku również obfitowały w wiele wydarzeń, choć nie były już tak huczne jak poprzednie. Podczas ich inauguracji 2 maja oddano hołd pionierom Wrocławia, odsłaniając tablicę umieszczoną na ścianie wrocławskiego Ratusza. Upamiętniono na niej kilkunastu zasłużonych wrocławian, którzy zmarli w pierwszym powojennym piętnastoleciu. Widnieją tam nazwiska m.in. profesorów Ludwika Hirszfelda, Stanisława Lorii, Tadeusza Mikulskiego i Karola Cincio, a także Jana Drobuta, Kazimierza Mecha, Mieczysława Seiferta oraz Zofii Gostomskiej-Zarzyckiej – pierwszej i przez pewien czas jedynej kobiety w składzie pionierskiej Grupy Naukowo-Kulturalnej prof. Kulczyńskiego. Dnia 5 maja odsłonięto umieszczoną w gmachu głównym Uniwersytetu Wrocławskiego tablicę poświęconą profesorom Wojciechowi Cybulskiemu oraz Władysławowi Nehringowi, obu określano mianem krzewicieli polskości, obaj w XIX wieku byli związani z Uniwersytetem we Wrocławiu i Katedrą Literatury Słowiańskiej. Dni Wrocławia ’61 stały się także okazją do zorganizowania zjazdu absolwentów I Liceum Ogólnokształcącego, a także do otwarcia prawie całkowicie już wówczas zmechanizowanej fabryki pieczywa „Mamut” przy ul. Sienkiewicza.


Odsłonięcie tablicy zaprojektowanej przez Jerzego Boronia upamiętniającej pionierów Wrocławia zmarłych w latach 1945–1960, zachodnia ściana Starego Ratusza, 2 maja 1960 roku. Fot. Jerzy Pyrkosz, za: „Kalendarz Wrocławski” 1961


Uroczysta akademia w Hali Ludowej z okazji „XV-lecia powrotu Ziem Zachodnich do Macierzy”, 7 maja 1960 roku. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1961


Fragment występów młodzieży na Stadionie Olimpijskim podczas uroczystych obchodów „XV-lecia powrotu Ziem Zachodnich do Macierzy” 8 maja 1960 roku. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1961


Jednym z największych wydarzeń lat 60. ubiegłego stulecia we Wrocławiu były obchody określane mianem „XX-lecia powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy” zorganizowane na początku maja 1965 roku i połączone z trwającymi aż do 17 maja kolejnymi Dniami Wrocławia. Oddajmy głos ówczesnym reporterom: „Wrocław nigdy nie był tak pięknie udekorowany jak w tych dniach. Przybyli członkowie najwyższych władz partyjnych i państwowych oraz liczni goście […], delegacje związków zawodowych z 16 krajów, przedstawiciele Drezna i Hradec Kralove, delegacja Armii Radzieckiej […], przedstawiciele korpusu dyplomatycznego akredytowani w Warszawie i liczni dziennikarze zagraniczni”. Media w całym kraju donosiły o wielkiej akademii, jaka z udziałem najwyższych władz państwowych i partyjnych odbyła się 8 maja 1965 roku w Hali Ludowej. Zdecydowanie najważniejszym jej momentem było nadanie przez Radę Państwa stolicy Dolnego Śląska Orderu Budowniczego Polski Ludowej. Na znak przyznanego wyróżnienia sztandar Wrocławia udekorowany został przez Władysława Gomułkę najwyższym ówczesnym odznaczeniem państwowym. Tego samego dnia wieczorem odbył się „bajecznie kolorowy karnawał nad Odrą”, jak donosiła ówczesna prasa, dodając, że wzięło w nim udział blisko 200 tys. osób. Następnego dnia świętowano głównie na Stadionie Olimpijskim, gdzie odbyło się wiele pokazów sportowych. Oprócz tego odbył się m.in. Ogólnopolski Zlot Turystyczny zorganizowany przez wrocławski oddział PTTK, kiermasz książek, podczas którego wrocławianie mogli spotkać się z wieloma pisarzami z całego kraju, Hala Ludowa gościła natomiast zespół „Mazowsze”, który został bardzo ciepło przyjęty przez wrocławian, podobnie jak występująca tego samego dnia Piwnica pod Baranami. Nie zabrakło wystaw, rozmaitych festiwali studenckich oraz na zakończenie obchodów – tradycyjnego wręczenia Nagród miasta Wrocławia.


Dni Wrocławia i obchody „XX-lecia powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy”. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1966


Odprawa wart żołnierzy Garnizonu Wrocław na pl. Wolności, 9 maja 1969 roku. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1970


Inauguracja Dni Wrocławia w Filharmonii, 9 maja 1969 roku. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1970


Spotkanie Pionierów Wrocławia w Auli Leopoldyńskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, 18 maja 1969 roku. Fot. za: „Kalendarz Wrocławski” 1970


W kolejnych latach nieco zmieniono scenariusz obchodów Dni Wrocławia, nagrody zaczęto bowiem wręczać podczas uroczystej inauguracji. Tak było np. w 1969 roku, kiedy obchody rozpoczęły się oficjalną akademią tym razem zorganizowaną w Filharmonii Wrocławskiej. Jak zwykle nie brakowało festynów, koncertów, wystaw i imprez sportowych. Nowością w 1969 roku była inna niż zazwyczaj forma upamiętnienia żołnierzy radzieckich „poległych w walce z faszystowskimi Niemcami o wolność Polski i wyzwolenie Wrocławia”, jak wówczas mówiono, używając popularnych w PRL propagandowych haseł. Zorganizowano ją jako capstrzyk z udziałem trzech kolumn żołnierskich Garnizonu Wrocław, z których każda po odprawie wart na placu Wolności przemaszerowała z centrum miasta na trzy miejsca spoczynku żołnierzy radzieckich: na Krzyki, Oporów i na Skowronią Górę, gdzie oficjalne delegacje złożyły wieńce.

Lata 70. XX wieku

Dni Wrocławia w latach 70. ubiegłego wieku upływały pod znakiem nie tylko oficjalnych akademii, ale także dużych imprez masowych – kiermaszy, koncertów i festynów, a także – będących chyba największą atrakcją – pokazów fajerwerków, które były oglądane przez tysiące wrocławian. W niektórych latach liczba przygotowanych na Dni Wrocławia mniejszych i większych wydarzeń dochodziła nawet do dwustu.


Kiermasz książek nad fosą podczas Dni Wrocławia ’70, w tle dom handlowy PDT. Fot. Stanisław Kokurewicz Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Uroczystość wręczenia nagród miasta Wrocławia podczas inauguracji Dni Wrocławia ’70. Fot. Stanisław Kokurewicz / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Jubileuszowe XV Dni Wrocławia w 1970 roku zostały zainaugurowane wyjątkowo wcześnie, bo już 1 maja, i jak donosiły ówczesne media, połączone były nie tylko z obchodami „XXV rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem i powrotu do Polski Ziem Zachodnich i Północnych”, ale także z dwudniowymi uroczystościami 25-lecia polskiej administracji Kościoła rzymskokatolickiego na tych terenach. Program obfitował nie tylko w wiele imprez masowych, ale także w kilkanaście oficjalnych wydarzeń. Dnia 3 maja w Urzędzie Stanu Cywilnego, popularnie zwanym wówczas Pałacem Ślubów, uroczyście nadano imiona 10 dzieciom, których rodzice urodzili się we Wrocławiu dokładnie 25 lat temu. Następnego dnia okolicznościową akademią w Operze uczczono otwarcie zelektryfikowanej linii kolejowej Wrocław–Poznań i zajęcie przez Dolnośląski Okręg Kolei Państwowych we Wrocławiu pierwszego miejsca we współzawodnictwie między okręgami DOKP w 1969 roku. Z kolei 5 maja dowództwo Śląskiego Okręgu Wojskowego zorganizowało spotkanie dwóch pokoleń: „tych, którzy toczyli walkę z okupantem”, jak podała ówczesna prasa, i tych, którzy wtedy służyli w wojsku. Z tej okazji grupa oficerów-weteranów otrzymała wysokie odznaczenia wojskowe i państwowe. Kwiaty na grobach żołnierzy polskich i radzieckich złożono 6 maja. Wtedy też na placu Wolności odbyła się uroczysta odprawa wart Garnizonu Wrocław, zaś w Auli Leopoldyńskiej – okolicznościowa sesja „Powrót Wrocławia do Macierzy”, podczas której pionierzy spotkali się m.in. z młodzieżą szkolną. Podczas Dni Wrocławia swój finał we Wrocławiu miały dwie piesze Sztafety Zwycięstwa i Wolności – jedna z Chełma Lubelskiego, druga z Kołobrzegu – zorganizowane z okazji „zwycięstwa nad faszyzmem”. W ramach świętowania rocznicy zakończenia wojny 9 maja w Hali Ludowej odbyła się akademia, a po niej wielki karnawał nad Odrą, w czasie którego „podziwiano barwny, pływający korowód, ciekawe iluminacje świetlne i pokaz ogni sztucznych”.

Wśród takich propozycji jak wystawy, koncerty i festyny wrocławianom szczególnie przypadł do gustu ogromny kiermasz książek zorganizowany nad fosą miejską wzdłuż Podwala jako Dni Oświaty, Książki i Prasy. Choć dominowały oczywiście książki poprawne politycznie, to jednak niejednokrotnie udawało się znaleźć ciekawe pozycje. Nową atrakcją był także zabytkowy tramwaj „Jaś” z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Wrocławia zrekonstruowany na wzór wozów z XIX wieku przez MPK, Pafawag, Dolmel i ZNTK. Jego kursy szlakiem zabytków i nowoczesnej architektury zainaugurowano 9 maja.

Wśród wielu wydarzeń Dni Wrocławia w 1971 roku szczególne miejsce zajmowało zorganizowane pod patronatem TMW w kinie „Śląsk” spotkanie kilkuset młodych robotników, studentów i uczniów z byłymi więźniami niemieckich obozów pracy przymusowej. Uczestnicy tego spotkania wysłali do swoich znajomych na całym świecie ponad 1200 pocztówek z apelem o pokój. W niemal wszystkich wrocławskich kościołach odbyły się uroczystości poświęcone Polakom, którzy zginęli podczas II wojny światowej. Reportażem o wrocławskim Rynku rozpoczęto 10 maja emisję II programu telewizyjnego dla Wrocławia.


Inauguracja XVI Dni Wrocławia – przed zachodnim portalem Ratusza rozpoczęcie święta ogłasza rajca miejski w towarzystwie pocztyliona i podchorążych armii Księstwa Warszawskiego, 6 maja 1971 roku. Fot. Stanisław Kokurewicz / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Hejnalista odgrywający wrocławski hejnał z ratuszowej wieży w dniu inauguracji XVI Dni Wrocławia; w tle fragment Rynku i wieża kościoła św. Elżbiety, 6 maja 1971 roku. Fot. Stanisław Kokurewicz Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


W kolejnych latach, podobnie jak i wcześniej, nie brakowało ani oficjalnych akademii, ani wielu imprez masowych, takich jak koncerty, festyny czy kiermasze książki. Dużą popularnością w 1972 roku cieszył się m.in. występ zespołu „Mazowsze”, kiermasz pamiątek oraz wystawa fotograficzna „My wrocławianie”. Rok później wyjątkowy charakter miało spotkanie członków Klubu Ludzi ze Znakiem P, które odbyło się w Szkole Podstawowej nr 45 przy ulicy Kraińskiego, w miejscu, gdzie w czasie wojny mieścił się obóz pracy przymusowej. Jak zwykle podczas Dni Wrocławia nie mogło zabraknąć tradycyjnego spotkania pionierów i odsłonięcia tablic pamiątkowych. Z okazji 25. rocznicy Światowego Kongresu Intelektualistów w Obronie Pokoju, który odbył się na Politechnice Wrocławskiej w 1948 roku, 9 maja 1973 roku odsłonięto tablicę przypominającą o tym wydarzeniu, zaś dzień wcześniej w głównym gmachu ówczesnej Akademii Rolniczej (obecnie Uniwersytet Przyrodniczy) odsłonięto tablicę poświęconą „pamięci bohaterów II wojny światowej i walk o utrwalenie władzy ludowej”. Szczególną atrakcją był pokaz sztucznych ogni, jaki zorganizowano na zakończenie XVIII Dni Wrocławia w 1973 roku.

W 1974 roku w programie znalazło się kilka nowości dla najmłodszych – i nie tylko – wrocławian, a wśród nich cieszące się ogromną popularnością wesołe miasteczko zlokalizowane przy ulicy Powstańców Śląskich. W maju 1974 roku po raz pierwszy można było przejechać przez miasto zabytkowym autobusem nazwanym „Fredruś”, który od tej pory miał wozić turystów. Historyczny dyliżans pocztowy woził chętnych natomiast jedynie podczas Dni Wrocławia.


Wesołe miasteczko przy ul. Powstańców Śląskich – jedna z głównych atrakcji Dni Wrocławia ’74. Fot. Stanisław Kokurewicz / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Tłum na moście Pokoju obserwujący pokaz sztucznych ogni nad Odrą przygotowany na zakończenie XVIII Dni Wrocławia, 9 maja 1973 roku. Fot. Zbigniew Nowak / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


W 1975 roku Dni Wrocławia były obchodzone bardzo hucznie, co nie może dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę, że były połączone z obchodami 30. rocznicy zakończenia wojny. Wrocław świętował ponad tydzień – od 6 do 14 maja. Jak zwykle miejscy włodarze szczycili się osiągnięciami ostatnich czasów i sukcesami w zagospodarowywaniu miasta. Z okazji obchodów remontu doczekał się zabytkowy zegar na wrocławskim ratuszu. Na Rynku uroczyście pożegnano uczestników II wrocławskiej wyprawy w góry wysokie „Himalaje–Karakorum 1975” zorganizowanej m.in. przez Wrocławski Klub Wysokogórski. To właśnie jej uczestnicy, pod wodzą kierownika wyprawy Janusza Fereńskiego, 28 lipca 1975 roku zdobyli dziewiczy ośmiotysięcznik – Broad Peak Middle. Wśród inwestycji tamtego okresu nie brakowało też takich, które były zrealizowane w ramach popularnego wówczas tzw. czynu partyjnego. Jak donosiły media, w efekcie „przybyła miastu dodatkowa produkcja, nowe zieleńce i parki, doskonalsze drogi i ulice”. Uroczyście oddano do użytku obejście wrocławskiej dzielnicy Psie Pole, które pozwoliło na szybki i bezkolizyjny przejazd z centrum miasta na trasę do Warszawy. Centralne uroczystości odbyły się 7 maja: podczas akademii w Teatrze Polskim wręczono rozmaite odznaczenia i nagrody, potem delegacje udały się na cmentarze żołnierzy polskich i radzieckich, by złożyć tam kwiaty. Tego dnia odsłonięto także tablicę na Willi Colonia, w której 6 maja 1945 roku został podpisany akt kapitulacji Festung Breslau. Dzień później tablicę ku czci pionierów dolnośląskiego kolejnictwa odsłonięto na ścianie frontowej Dworca Głównego. Tradycyjne spotkanie dla pionierów Towarzystwo Miłośników Wrocławia zorganizowało 12 maja, tym razem w formie wieczornicy, na którą przybyło ponad 400 osób. Muzeum Historyczne przygotowało natomiast wystawę „Zwycięstwo 1945” prezentowaną w podziemiach Wzgórza Partyzantów. Wystawa opowiadała o oblężeniu Wrocławia i pierwszych dniach po zakończeniu walk. W jej uroczystym otwarciu uczestniczył m.in. radziecki oficer Omar Jachjajew, który „walczył o wyzwolenie Wrocławia” i był obecny przy podpisywaniu aktu kapitulacji Festung Breslau. Jak każde Dni Wrocławia, tak i te w 1975 roku nie mogły obyć się bez tradycyjnych koncertów, kiermaszy, festynów i imprez sportowych. Jedną z głównych atrakcji muzycznych był występ Mieczysława Fogga.


Występ Mieczysława Fogga na Wzgórzu Partyzantów w czasie Dni Wrocławia, 6 maja 1975 roku. Fot. Stanisław Kokurewicz / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Dekoracja świetlna na moście Grunwaldzkim podczas Dni Wrocławia ’75. Fot. Zbigniew Nowak / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Dni Wrocławia organizowane w drugiej połowie lat 70. XX wieku pełne były wielu imprez w całym mieście. Niekiedy wydarzeniom niedużym i po prostu zwyczajnym, niczym się niewyróżniającym, nadawano dodatkowy wydźwięk, włączając je do obchodów Dni Wrocławia. Nadal organizowano ogromne kiermasze książek, koncerty, wystawy i pokazy sztucznych ogni, którym towarzyszyły rozmaite iluminacje najważniejszych obiektów w mieście. Nowością były na przykład wystawy przemysłowe pod hasłem „Fabryczny maj”. W 1978 roku popularnością wśród wrocławian i przyjezdnych cieszyła się też kilkudniowa Cepeliada na wrocławskim Rynku. Do ciekawszych imprez Dni Wrocławia pod koniec lat 70. zaliczyć można także np. widowiska historyczne w Rynku, otrzęsiny kapeli ulicznej „Dreptaki”, które w 1979 roku odbyły się pod pomnikiem Fredry, imprezę pod nazwą „Wrocławski czas”, czy ogromne widowiska plastyczno-muzyczne połączone z pokazem sztucznych ogni organizowane zazwyczaj na zakończenie obchodów Dni Wrocławia. Co ciekawe, to właśnie podczas Dni Wrocławia w 1978 roku Stare Jatki, które remontowane były od 1951 roku, zostały przekazane we władanie nowym gospodarzom – Związkowi Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) oraz Wojewódzkiemu Ośrodkowi Archeologiczno-Konserwatorskiemu (WOAK).


Wrocławska Giełda Staroci i Osobliwości na Wzgórzu Partyzantów zorganizowana przez Wrocławski Klub Kolekcjonerów i Międzyorganizacyjny Dzielnicowy Dom Kultury Fabryczna w ramach „Fabrycznego maja” z okazji XXI Dni Wrocławia, 7–9 maja 1976 roku. Fot. Zbigniew Nowak / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Uroczyste otwarcie Starych Jatek we Wrocławiu podczas XXIII Dni Wrocławia; na zdjęciu uliczna mennica zorganizowana na Jatkach, 7 maja 1978 roku. Fot. Zbigniew Nowak / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Lata 80. i 90. XX, czyli schyłek Dni Wrocławia

W latach 80. Wrocław świętował bardzo podobnie, choć w związku z wydarzeniami Sierpnia ’80 sytuacja polityczna nieco się zmieniła, co nie pozostało bez wpływu na obchody. Jednym z najważniejszych wydarzeń Dni Wrocławia w tamtych latach było niewątpliwie odsłonięcie pomnika Juliusza Słowackiego. Pomysł wzniesienia we Wrocławiu takiego monumentu zrodził się pod koniec lat 60., ale oficjalnie z taką inicjatywą wystąpiło na początku lat 70. XX wieku Towarzystwo Miłośników Wrocławia. W 1984 roku przypadała 175. rocznica urodzin i 135. rocznica śmierci poety, uroczyste odsłonięcie pomnika zaplanowano przy innej okazji. Jak donosiły media, „pomnik został odsłonięty 6 maja 1984 roku o godz. 18.00, a zatem w rocznicę powrotu Wrocławia do Macierzy i o tej samej godzinie, o której przed 39 laty [w 1945 roku] kapitulowała hitlerowska Festung Breslau”.


Młodzież przy pomniku Juliusza Słowackiego podczas objazdu monumentu po mieście (ul. Oławska, 25 kwietnia 1984 roku) oraz gotowy do uroczystego odsłonięcia pomnik udekorowany biało-czerwoną wstęgą z napisem „Juliusz Słowacki 1809–1849”, 6 maja 1984 roku. Fot. Zbigniew Nowak / Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”


Choć w okresie PRL-u Dni Wrocławia stały się doskonałą okazją do podsumowań oraz zaprezentowania dorobku i sukcesów władz miejskich w zakresie zagospodarowywania miasta, w związku z czym nie były wolne od propagandowych wydarzeń, to jednak dla mieszkańców Wrocławia były też dobrą okazją do oderwania się od ówczesnej ponurej rzeczywistości. Ze względu na szeroki wachlarz imprez każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Niezależnie od politycznych kontekstów Dni Wrocławia zawsze były świętem mieszkańców Wrocławia, którzy korzystając z majowej, zazwyczaj bardzo dobrej pogody, pragnęli się bawić i radować, a przy okazji czuć dumę ze swojego miasta.

Wraz z początkiem lat 90. ubiegłego wieku Dni Wrocławia zaczęły podupadać. Rada Miejska Wrocławia I kadencji w czerwcu 1991 roku podjęła decyzję o zmianie terminu i sposobu świętowania. Na oficjalne święto Wrocławia wyznaczono dzień 24 czerwca, kiedy kilkudniowe obchody miały mieć swoją kulminację. Tym samym Dni Wrocławia przeszły do historii…

Kamilla Jasińska
kierownik Działu Wydawniczego
Centrum Historii Zajezdnia

Niniejszy tekst jest kompilacją kilku artykułów, które w maju 2020 roku ukazały się w ramach cyklu #WrocławskieHistorie.