1 grudnia: Antropologia z ludzką twarzą – prof. Tadeusz Krupiński

Dziewięćdziesiąt lat temu 1 grudnia 1930 roku w Łańcucie urodził się przyszły „Dziekan Dziekanów” prof. Tadeusz Krupiński. Zasłużył sobie na takie miano, ponieważ funkcję dziekana Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Wrocławskiego sprawował aż czterokrotnie. Był jego absolwentem z roku 1956, na nim zdobył wszystkie stopnie naukowe, a tytuł profesora zwyczajnego otrzymał w 1995 roku. Jako wybitny antropolog, uczeń przedwojennych profesorów: Jana Czekanowskiego, Jana Mydlarskiego, Adama Wanke, specjalizował się w antropologii morfologicznej.

Współtworzył liczącą już ponad 60 lat Wrocławską Szkołę Rekonstrukcji. Pod jego kierownictwem naukowcy z tej szkoły i współpracujący z nimi historycy oraz artyści w 1995 roku odtworzyli głowę św. Jadwigi Śląskiej. W tym celu zastosowali dawną, ale zmodyfikowaną metodę Michaiła Gierasimowa: najpierw wykonali gipsowy odlew, a następnie, w porozumieniu z historykami sztuki, w nałożonej na odlew glinie rzeźbiarskiej zrekonstruowali szczegóły anatomiczne i rysy twarzy oraz zaaranżowali strój mniszki. Odmłodzili też św. Jadwigę Śląską o około trzydzieści lat na wyraźne życzenie ówczesnego metropolity wrocławskiego, który jednak i tak nie był zadowolony z efektu: „Ale dlaczego ją taką brzydką zrobiliście? Co było można powiedzieć, prawda nie zawsze jest zgodna z wyobrażeniami” – wspomina prof. Barbara Kwiatkowska, córka i współpracowniczka profesora, obecnie antropolog w Katedrze Antropologii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, prodziekan ds. kierunku biologia i biologia człowieka.


Odtworzone oblicze św. Jadwigi Śląskiej. Fot. ks. Bogdan Giemza SDS, za: „Gość Wrocławski”


Dzięki Wrocławskiej Szkole Rekonstrukcji pod kierownictwem prof. Tadeusza Krupińskiego w roku 2006 dało się poznać również oblicze bł. Czesława uchodzącego za jednego z patronów miasta. W rekonstrukcji zastosowano metodę morfologiczną wykorzystującą odrzuconą obecnie analizę typu rasowego. Głowa dominikanina została odtworzona pełnoplastycznie z kolorami oczu, włosów i odcieniem cery. Antropolodzy określili typ rasowy zakonnika jako subnordycki z przewagą nordyckiego. Miał niebieskie tęczówki oczu, jasną skórę i blond włosy, prawdopodobnie posiwiałe ze względu na zaawansowany wiek ok. 60–65 lat. Można było przypuszczać, że bł. Czesław jako średniowieczny zakonnik prowadził raczej ascetyczny tryb życia, wobec tego jego twarz została przedstawiona jako szczupła. Naukowcy współpracowali także z historykami i historykami sztuki, którzy pomogli dopracować detale dotyczące wyglądu świątobliwego dominikanina sprzed prawie ośmiu wieków.


Rekonstrukcja twarzy bł. Czesława. Fot. za: www.polska-org.pl


„Specjaliści od świętych” od lewej: artysta plastyk Renata Bonter-Jędrzejewska, dr Barbara Kwiatkowska i prof. Tadeusz Krupiński prezentują swoje dzieło. Fot. Krzysztof Ogiolda, za: „Nowa Trybuna Opolska”


„Gdy odtwarzaliśmy średniowiecznych gdańszczan, w zespole z moim ojcem i prof. [Zbigniewem] Rajchelem, to nawet nadawaliśmy im imiona: Eleonora, Rachela. Ale był też Barnaba. […] W sumie postaci było siedem. […] Nad tymi gdańszczanami bardzo intensywnie pracował też prof. Rajchel, nakładając na czaszki mięśnie i inne tkanki miękkie – według opracowanych przeze mnie i mojego ojca ekspertyz antropologicznych, czyli ustalania m.in. płci, wieku i tzw. typu rasowego właściciela czaszki, czyli koloru oczu, włosów, skóry. A na końcu ja i pani Renata Bonter-Jędrzejewska opracowywałyśmy pozostałe, szczegółowe elementy wyglądu. Kolor skóry, włosy, oczy, zmarszczki, wyraz twarzy, nadając jej indywidualny wygląd. Rzęsy, brwi są wprowadzane po jednym włosku. To żmudna praca, ale efektowna, bo w końcu twarz sprzed np. 700 lat ożywa. Przestaje być anonimową czaszką. […] Mój tato mawiał, że każdy antropolog musi mieć tzw. oko morfologa. Czyli, jak patrzy na człowieka, to musi widzieć proporcje, musi umieć opisać cechy morfologiczne człowieka. Dotyczy to również materiału szkieletowego” ̶ tak prace rekonstrukcyjne wspomina prof. Barbara Kwiatkowska. Tych kilkanaście rekonstrukcji paleoantropologicznych wzbudziło zainteresowanie na całym świecie, nie tylko wśród naukowców. Jednak nie wszystkie próby były zwieńczone sukcesem. Nie udało się odtworzyć głowy księdza Wacława Tomaszka, który zbudował Kaplicę Czaszek w Czermnej. Profesor Tadeusz Krupiński zbadał czaszkę, która miała należeć do księdza, i stwierdził, że należała do młodej kobiety.

Profesor Tadeusz Krupiński w swojej pracy naukowej zajmował się zagadnieniami antropologii filogenetycznej, prowadził prace nad dziedziczeniem cech morfologicznych oraz nad zmiennością cech somatycznych, badał zróżnicowanie rasowe człowieka paleolitu młodszego. Interesowała go również ergonomia, która stała się specjalnością Zakładu Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Prowadził wykłady, był promotorem prac młodych naukowców z tej dziedziny.

Profesor był wieloletnim członkiem i przewodniczącym Komitetu Antropologii PAN, członkiem Komitetu Ergonomii PAN, uczestniczył i przewodniczył pracom Rady Naukowej Zakładu Antropologii PAN we Wrocławiu, był również członkiem honorowym Polskiego Towarzystwa Antropologicznego.

Od czasów studenckich angażował się w życie Kościoła. Najpierw w duszpasterstwie akademickim, potem inicjował powstanie we Wrocławiu Duszpasterstwa Ludzi Nauki. Wyrazem zewnętrznego uznania dla jego postawy było powołanie go w skład Prymasowskiej Rady Społecznej oraz Rady Naukowej Episkopatu Polski. Przewodniczył również Arcybiskupiej Radzie Społecznej we Wrocławiu. W stanie wojennym uczestniczył w działalności Arcybiskupiego Komitetu Charytatywnego. Jako ekspert brał udział w pracach Synodu Archidiecezji Wrocławskiej. „Tadeusz był człowiekiem religijnym, wiarą nie ostentacyjną, ale przeżywaną głęboko. […] Był duszą Duszpasterstwa Ludzi Nauki. […] Świadectwem autentyczności tej jego postawy może być zaufanie studentów, którzy niejednokrotnie zwracali się do niego w różnych trudnych dla siebie sprawach. Nigdy tego zaufania nie zawiódł. […] Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale kto zastąpi studentom Tadeusza w roli moralnego autorytetu?” ̶ wspomina jego przyjaciel prof. Roman Duda w „Krótkiej historii długiej przyjaźni” .

Profesor Tadeusz Krupiński zmarł 9 sierpnia 2007 roku i został pochowany na cmentarzu Świętego Wawrzyńca przy ulicy Odona Bujwida we Wrocławiu.


Grób rodzinny na cmentarzu św. Wawrzyńca. Fot. Elżbieta Kałuża


Tablica nagrobna. Fot. Elżbieta Kałuża


Tablica przy parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Pocieszenia, ulica Edwarda Wittiga, kościół Redemptorystów we Wrocławiu. Fot. za: Wikipedia


Elżbieta Kałuża
przewodnik w Centrum Historii Zajezdnia